
Poeta wyczerpany, zrezygnowany Próbuje płodzić nowe frazy Jakiegoś wiersza innej odmiany Lecz odkłada pióro.. Czeka na zmianę fazy
REKLAMA
Joanat Barkai, poeta, tłumacz poezji, aktor teatralny, słowem postać nietuzinkowa. Życie Barkaia byłoby świetnym scenariuszem dla filmu obyczajowo historycznego z domieszką sensacji. Urodził się w Polsce krótko przed tym, jak nastały czasy, w których o życiu decydowała odrobina szczęścia i pochodzenie etniczne. Uratowany przez księdza katolickiego opuszcza po wojnie Polskę, by budować nowe państwo – Izrael. Jako student historii został uprowadzony i więziony przez pewien czas w Jordanii. Twórca pierwszego alternatywnego teatru w Izraelu, tłumacz na język hebrajski polskiej poezji… Wystarczy?
Morderczy wizerunek to drugi z tomików poezji Barkaia, który ukazał się na naszym rynku wydawniczym. Poeta poświęcił go nieżyjącej już żonie Rinie. Wraz z Riną pochylmy się nad słowami mistrza Jonatana. Poezja jest odzwierciedleniem życia samego poety. Tak więc czytając wiersze Barkaia możemy poznać jego wnętrze. Jakim więc człowiekiem jest nasz Poeta? Zagubiony w dzisiejszym świecie, lękający się samotności człowiek już wiekowy ciałem, ale młody duchem. Krytykowany za nowatorstwo nie ulegał pokusie tworzenia dla poklasku szerokiej publiki. Bo przecież „kto powiedział, że wszyscy, dosłownie wszyscy muszą mnie kochać?”. Już za te słowa można wręcz pokochać Poetę. Poeta wie, że może być krytykowany i nielubiany, boi się jednak tego, albowiem „obraza tkwi, niszczy i zabija, zatruwa nawet wiersze”. Barkai od 1951 roku mieszka w Izraelu. Ale czy na pewno cały Jonatan Barkai tam zamieszkał? Polska tkwi w naszym Poecie, tak samo jak tkwi trauma czasów zagłady. Jednak Polska nie jest tylko miejscem tragicznych przeżyć. Polska jaką widzi Barkai to miejsca, zwłaszcza krakowski Kazimierz i poezja, zwłaszcza Wisławy Szymborskiej.
Morderczy wizerunek jest więc przekrojem Barkaia jako poety i jako człowieka. Rozliczenia z własnym życiem, z krytykami, troska o przyszłość Izraela miesza się z poezją erotyczną o lekko cynicznym zabarwieniu. I ten cynizm wydaje się być na miejscu… Nie radzę jednak używać wierszy Barkaia do podrywania kobiet……
