
Do czego prowadzi uznanie kogoś za wroga narodu? Czy ten, kto tak twierdzi nie ma złych intencji? Jak się przeciwstawić złu? To tylko niektóre pytania, na które szuka odpowiedzi Brad Thor, autor Czarnej listy.
REKLAMA
Rząd Stanów Zjednoczonych uznał dawnych agentów służb specjalnych za wrogów. Dochodzi do serii tajemniczych zabójstw. Ci, którzy przeżyli masakrę mają minimalne szanse na przeżycie. Zdradzić ich mogą karty kredytowe, komputery, przyzwyczajenia. Czas gra na ich niekorzyść. Czy dwaj starsi panowie, karzeł i niemłody już agent zajmujący się zwalczaniem terroryzmu poradzą sobie z machiną mocarstwa atomowego? Czy prezydent USA zdaje sobie sprawę, że jest marionetką w rękach wpływowej grupy szykującej się do przejęcia władzy? Wreszcie jak wygląda plan przejęcia władzy w rządzonym elektroniką XXI wiecznym społeczeństwie ? Nie już nic więcej nie napiszę, czytelnik sam musi przebyć całą drogę wraz ze Scotem Harvatem i tymi, którzy zdecydowali się mu pomóc w jego, pozornie beznadziejnej walce. Dodam jedynie, że praktycznie do ostatniej strony książka utrzymuje czytelnika w napięciu i nie pozwala oderwać się od lektury.
Brad Thor stworzył książkę, która zawiera w sobie nie tylko elementy sensacji i thrillera politycznego. W swej książce Autor zwraca uwagę na współczesne zagrożenie świata zachodu. Terroryzm jest zagrożeniem, ale czy permanentna inwigilacja, na jaką się zgadzamy, w imię naszego bezpieczeństwa, nie jest bronią obosieczną? Czy nowinki techniczne, które ułatwiają nam codzienne życie nie zamienią się pewnego dnia w więzy, których nie można już zrzucić? Zastanówmy się nad tym my wszyscy uzależnieni od Internetu.
