
Bogdan Białek to człowiek- instytucja. Dziennikarz, społecznik, psycholog i rzecznik porozumienia międzykulturowego. W tym roku mija 40 lat pracy dziennikarskiej Bogdana Białka toteż wydane „Prowincje” oraz „Cienie i ślady” są niejako uhonorowaniem tych lat.
REKLAMA
Na książki Bogdana Białka składają się artykuły prasowe Autora z ostatnich 20 lat. Dwadzieścia lat to dużo czasu. Przez dwadzieścia lat można zmienić poglądy na świat, lub poglądy na to, w jaki sposób można ten świat zmienić. Poglądy Białka na to pierwsze pozostały takie same. Dialog, przyjęcie racji drugiej strony, uświadomienie sobie własnych przewin. To zdaniem Autora klucz to samooczyszczenia. Warunkiem koniecznym jest jednak poznanie własnej historii oraz poznanie specyfiki społeczności, które mają uczestniczyć w procesie dialogu. Nie przez przypadek więc zbiór opowiadań otwiera opis polskiej prowincji z lat dziewięćdziesiątych. Przemiany ustrojowe tych lat, pierwsze przejawy niezadowolenia z rządów postsolidarnościowych, spory dawnych opozycjonistów, słowem polskie piekiełko. Jedną z cech prowincji jest skłonność do uproszczeń. Czarno białą rzeczywistość łatwiej jest zaakceptować, niż analizowanie różnych odcieni szarości. Jeśli dodamy do tego czysto ludzką skłonność do idealizowania swojej przeszłości, pojmiemy dlaczego to właśnie na prowincji żywy jest mit Polski niewinnej, Chrystusa narodów. Zwolennicy tego mitu odrzucają jakiekolwiek sugestie o tym, że za bohaterskimi czynami i cierpieniem mogą się kryć czyny niegodne i zbrodnie.
Jeśli uświadomimy sobie specyfikę myślenia zwykłego człowieka, wychowanego na tzw. kanonie polskich lektur, jasnymi się dla nas staną powody odrzucania przez Polaków mrocznych kart z historii Polski. Bogdan Białek przeżył szok, kiedy uświadomił sobie, że on, człowiek spoza Kielc wie więcej o niesławnym pogromie kieleckim niż rodowici kielczanie. Na nas ten fakt nie robi wrażenia, my mamy już wiedzę o drodze jaką przeszedł Autor w swej donkiszotowskiej wręcz walce o przywrócenie prawdy. I walka ta trwa do dziś. Po tym jak zawiodły odgórne inicjatywy, Bogdan wziął sprawy we własne ręce. Spotkania, odczyty, artykuły prasowe, odsłonięcia pomników. Wszystko to udokumentowane artykułami i wywiadami prasowymi pokazuje, że postać Autora musi wzbudzać szacunek tych, dla których prawda to nie tylko puste słowo.
