
Moja piętnastoletnia córka uwielbia kryminały, książki sensacyjne i thrillery. Nie krytykuję jej upodobań, powiem więcej, wspieram je, w zamian za wzbogacanie mego bloga świeżym spojrzeniem na literaturę, do której sam bym zapewne nie dotarł. Właśnie moja córeczka przeczytała książkę „Doktor Sen” Stephena Kinga. A to jej opinia
REKLAMA
Któż nie pamięta małego Danny’ego, chłopca obdarzonego niezwykłymi mocami, nękanego przez ojca i duchy, mieszkańców Panoramy?
Dorosły Dan Torrance zdecydowanie nie ma łatwego życia. Moc i Jasność sprawiają, że chłopca nadal prześladują duchy. Oprócz tego, jak sam przyznaje ‘’życie jest ciągiem ironicznych pułapek”. Bowiem Dan, choć poprzysiągł sobie nigdy nie pić i nie palić, popadł w oba nałogi, między innymi po to, by zagłuszyć przybyszów z zaświatów. Jednak Jasność to nie tylko przekleństwo, dzięki tej mocy stawi czoła Prawdziwemu Węzłowi, który żywi się mocą bezbronnych dzieci i uratuje życie Abrze, nastolatce – która posiadająca wielkie zasoby Jasności – staje się wybornym celem dla Węzła.
‘’Umysł to tablica. Gorzała to gąbka”.
„Lśnienie” to powieść kultowa i dla wielu jedna z najlepszych książek Stephena Kinga. Ale zarówno „Doktor Sen”, jak i pierwowzór i wszystkie najlepsze dzieła tego autora to też przede wszystkim powieść obyczajowa o upadku rodziny i miłości, o nałogach pożerających człowieka i chylących jego życie ku upadkowi. W tej powieści zaś mowa jest o alkoholizmie, który praktycznie niszczy Danny’ego.
Stephen King to autor bardzo płodny. Dotychczas napisał ponad 50 książek, a jego bibliografia ciągle rośnie. Pisze przynajmniej jedną powieść rocznie. Choć pisał zarówno horrory jak i książki bardziej o tematyce historycznej, trudno znaleźć jakąkolwiek kontynuację którejkolwiek z jego powieści. Wyjątkiem są dwie wymienione wcześniej książki.
„Doktor Sen” to zdecydowanie bardzo dobrze napisana historia, udana i prawdę mówiąc trudno się od niej oderwać choćby na chwilę – o robieniu lekcji i nauce w między czasie można zapomnieć. Ukazanie psychologii Dana zachwyca, a Abra cieszy. Prawdziwy Węzeł straszy, szczególnie zaś ich przywódczyni, demoniczna Rose. Mimo, że jestem nową czytelniczką Kinga, bawiłam się świetnie i z pewnością sięgnę po kolejne książki tego autora.
Marta Kraszewska
Marta Kraszewska
