
Trudno znaleźć wydarzenie w historii Polski, które w równy sposób spolaryzowało nasze społeczeństwo co katastrofa smoleńska. Właściwie społeczeństwo podzieliło się na trzy obozy : pierwszy uważa, że katastrofa była wynikiem zamachu, drugi argumentuje, że była splotem nieszczęśliwych zbiegów okoliczności, trzeci zaś jest zmęczony ciągłym wałkowaniem katastrofy i uznaje ją za temat zastępczy, którym opozycja stara się zaistnieć w mediach i świadomości społeczeństwa. Zwolennicy tezy o zamachu wysuwają pseudonaukowe argumenty, które obalić może absolwent gimnazjum i które wzbudzają uśmiech politowania. Podział społeczeństwa na smoleńskie obozy przewidziała tuż po katastrofie Teresa Torańska. Ta rasowa dziennikarka postanowiła spisać relacje świadków po to, by zostawić następnym pokoleniom dokument obalający parówkowo puszkowe teorie.
