
Co łączy partyzantów z Afganistanu, Salwadoru, Birmy, Sahary czy strefy Gazy? Czy istnieje model współczesnego partyzanta? Na te pytania starał się znaleźć odpowiedź Jon Lee Anderson.
REKLAMA
Codzienność partyzantów z różnych części świata w realiach końca XX wieku widziana oczami amerykańskiego reportera śledczego. To zestawienie musi frapować każdego, kto interesuje się historią XX wieku. Konflikty końca XX wieku miały bowiem w sobie coś tragicznego. Oto blok wschodni zmierzał do nieuchronnego upadku, bojownicy całego świata mieli tym samym stracić możnego mecenasa, ci zaś, którzy walczyli z komunizmem mieli stać się wkrótce niepotrzebni. Dawni towarzysze broni z Afganistanu dopiero mieli zwrócić się przeciwko sobie, partyzantom z Salwadoru nie śniło się, że staną się legalną siłą polityczną, Kareni i front Polisario nadal będą zmagać się w nierównej walce, a ich dramat będzie nadal ignorowany przez społeczności międzynarodowe, Hamas zaś dopiero stanie się liczącą siłą w mającej powstać Autonomii Palestyńskiej. To wszystko dopiero nastąpi. W chwili zbierania materiałów do książki, ugrupowania partyzanckie uzależnione były od zewnętrznej pomocy materialnej lub pozyskiwały środki na prowadzenie walki z porwań lub handlu narkotykami. Do prowadzenia wojny potrzebne są przede wszystkim pieniądze.
Lektura tej książki z perspektywy kogoś, kto żyje w drugiej dekadzie XXI wieku jest ciekawym doświadczeniem. W 2013 roku wiadomym jest, które nadzieje partyzantów się ziściły, które zaś rozwiał wiatr historii. Autor książki, jako rasowy dziennikarz, oparł się pokusie opisania historii z perspektywy kogoś, kto staje po jednej ze stron konfliktu. Jego wielowymiarowy portret współczesnego partyzanta i specyfiki współczesnej walki partyzanckiej jest pozbawiony jakiejkolwiek próby gloryfikacji. Czytelnik sam musi wyrobić sobie zdanie o racjach stron zaangażowanych w każdą z wojen i ocenić szanse na zwycięstwo, po skończonej zaś lekturze, czytelnik nie będzie miał poczucia obowiązku udzielenia komukolwiek „internacjonalistycznej pomocy”.
