
Co ma wspólnego monitoring, paszporty biometryczne, skaner linii papilarnych i facebook? Narzędzia te służą gromadzeniu informacji o tym jacy jesteśmy, o naszym życiu, przyzwyczajeniach, hobby czy nawet fobiach. Od nas samych zależy, czy dane te mogą stanowić dla nas jakieś zagrożenie.
REKLAMA
David Lyon i Zygmunt Bauman, dwaj wybitni socjologowie o światowej sławie rozmawiają o specyfice naszych czasów, o tym jaki ma charakter współczesna inwigilacja.
Wypełniasz internetową ankietę, bierzesz udział w losowaniu paragonów w markecie, kupujesz nowy telefon. Niby zwykłe czynności, które każdy z nas od czasu do czasu robi. Nagle otrzymujesz nowe oferty drogą mailowa, w skrzynce na listy znajdujesz ulotki firm, o których jeszcze wczoraj nie słyszałeś, na Twój numer zaczynają dzwonić ankieterzy i sprzedawcy. Tak, wykonując pozornie prostą czynność zostawiłeś swój ślad, pokazałeś część własnej osobowości. Nagle uświadamiasz sobie, że na każdym kroku patrzy na Ciebie „oko wielkiego brata”, które wszystko rejestruje, bada i przetwarza w sobie tylko wiadomym celu. Podobno cel ten jest szczytny. Oto google personifikuje dla Ciebie wyniki wyszukiwania tak, aby znaleźć te najbardziej dla Ciebie przydatne, kamery monitoringu mają zapewnić Ci bezpieczeństwo na ulicy, ogrodzenia mają strzec Twego mienia. Jednocześnie jednak zaczynasz mieć wrażenie, że te kamery, te ogrodzenia i przepustki przynoszą Ci tylko ułudę bezpieczeństwa. Nie odczułeś tego nigdy? A facebook? Od czasu, kiedy opinia dyrektor poznańskiego teatru napisana na prywatnej stronie facebooka, a więc skierowana do wąskiego grona znajomych, zbulwersowała całą Polskę, stając się tematem numer jeden gazet i stron internetowych, dając tym samym okazję do wyrażania oburzenia przez samozwańcze "autorytety moralne", przestałem wierzyć w to, że facebook może być miejscem zachowania prywatności wypowiedzi. Warto o tym pamiętać logując się na ten popularny portal społecznościowy. Czy to wszystko czym zajmują się w rozmowach Bauman i Lyon? To tylko przedsmak tego, co nas wszystkich czeka w czasie lektury.
Sama rozmowa Profesorów ma charakter rozbudowanych dialogów konfucjańskich. Lyon w rozmowie tej bierze na siebie głównie rolę słuchacza i moderatora rozmowy, prawdziwym mistrzem jest w niej Bauman, który zapewne nie po raz ostatni dowodzi świeżości i trafności swoich sądów i opinii.
