wydawnictwo czarne- za zgodą wydawnictwa

"Wowk pomyślał chwilę, zebrał kilku najdzielniejszych machnowców i ubrał ich w zdobyczne białogwardyjskie mundury. Sam założył mundur oficera. Kiedy oddział zbliżył się do wrogich okopów Wowk wyprężył się jak struna - Naboje są? To dawać je tutaj zaraz. Naszym się skończyły"

REKLAMA
Osobie Nestora Machny dwudziestotomowa encyklopedia PWN poświęca zaledwie kilka słów. Mało jak na bogatą osobowość genialnego dowódcy ochotniczych oddziałów. Znikomość ta świadczy jednak o tym, że długoletnia czarna propaganda zrobiła swoje. Zarówno samego Machnę jak i jego Rewolucyjno - Powstańczą Armię Ukrainy nadal otacza złowroga aura bezmyślnego okrucieństwa, walki przeciw wszystkim, szerzenia anarchii. Tak, Nestor Machno był anarchistą, a anarchiści nigdy nie cieszyli się uznaniem żadnego społeczeństwa. Anarchista postrzegany jest jako ktoś, kto aktywnie występuje przeciw ustalonemu porządkowi społecznemu i chce zastąpić normy, do których jesteśmy przyzwyczajeni, nowymi, opartymi na zasadzie dobrowolnego sojuszu ludzkiego, wolności, daleko idącej równości. W założeniu to piękne, wręcz nierealne idee, których jak dotąd nikomu nie udało się wcielić w życie.
Stanisław Łubieński, zbierając materiały do książki „Pirat stepowy”, próbował odbrązowić czarną legendę Nestora Machny. Kreowany przez bolszewików okrutny karzeł, odkrywany na nowo przez Łubieńskiego, okazuje się idealistą, którego tragedią było to, że nie potrafił wyrzec się swoich idei. Rozpoczynając walkę pod czarnym sztandarem anarchii, ze złowróżbnym napisem zapowiadającym śmierć każdemu, kto stanie na drodze wolności ludu, nie wyzbył się swoich ideałów aż do końca. Szaleńczo odważny, gotów był postawić swoje życie jako ofiarę dla wymarzonej przez siebie rewolucji. Niestety, jedynym potencjalnym sojusznikiem Machny mogli być tylko bolszewicy – ludzie, którzy nie tyle dbali o wolność i szczęście jednostki, ile zamienili jedno zniewolenie na inne, znacznie okrutniejsze. Mimo wszystko Machno zawierał z nimi sojusze, uważając słusznie ( lub nie), że scentralizowane państwo carskie i wszelkie republiki tworzone na jego wzór, są bardziej wrogie jego ideałom .
Łubieński prowadzi więc nas szlakiem życia Machny od jego chrztu, kiedy to zapaliła się od świec szata popa, przez pierwsze wystąpienia młodego anarchisty, celę więzienną, walkę rewolucyjną, trudne życie emigranta, wreszcie śmierć. Dzięki Łubieńskiemu poznajemy Nestora Machnę innego niż nam to przekazywali rewolucyjni prozaicy. Który jednak z nich jest prawdziwszy? Pewnie „Machno…” Łubieńskiego, choć jak wszyscy doskonale wiemy, nic w historii, a zwłaszcza historii wojen rewolucyjnych, nie jest tak proste, jak byśmy wszyscy chcieli.