Orson Scott Card
Gra Endera
Orson Scott Card Gra Endera Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Wyobraź sobie świat, gdzie tematem codziennym jest wojna z Robalami, tajemniczymi mieszkańcami kosmosu. Wyobraź sobie Ziemię, gdzie państwa współpracują ze sobą, by go pokonać i nie wszczynają wojen między sobą. Wyobraź sobie ludzi, którzy nie zawahają się poświęcić dziecka dla dobra sprawy. To świat, gdzie mieszka Ender.

REKLAMA
Ender to dziecko nad wiek rozwinięte. Jest trzecim dzieckiem w rodzinie, co w jego czasach jest obelgą i co z radością przypomina mu starszy brat. Niewiarygodnie dojrzały emocjonalnie, dlatego dłuższy czas nie mogłam uwierzyć, że jest on sześcioletnim dzieckiem. Ender zostaje wysłany do szkoły wojskowej – miejsca, gdzie dzieci od małego przygotowują się do wojny.
Nie tego się spodziewałam, gdy sięgałam po tą książkę. W wyobraźni widziałam zupełnie inną postać, inne losy, lecz muszę przyznać, że zaskoczona jestem pozytywnie. Oprócz fabuły otrzymałam przemyślenia i dylematy małego dziecka, który jest bardziej dojrzały od przywódców. Ciekawe były również postacie świetnie skonstruowane, żywe i dynamiczne, wręcz wyskakujące z kartek papieru, by toczyć walki, treningi przed oczyma czytelnika.
Książkę pochłonęłam w ciągu kilku dni, a po odłożeniu jej na półkę jeszcze długo o niej myślałam. I razem z Enderem zastanawiam się - czy zabijanie wrogów wraz z ich rodzinami jest etyczne? Gdzie kończą się granice decydowania, kto ma zginąć, a kto żyć? Czy moralne jest wykorzystywanie dziecka do własnych celów?
Marta Kraszewska

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?