
Święta inkwizycja. Synonim zła i terroru w średniowiecznej Europie. Wstydliwy epizod historii kościoła, który dziś jest relatywizowany. Prawdą jest, że historia Europy zna bardziej przerażające przykłady terroru, ale ten stał się precedensem dla innych.
REKLAMA
W XV-wiecznej Sewilli jest coraz niebezpieczniej zarówno dla Żydów, jak i dla konwertytów. Szykanowani wierzyli, że królowa Izabela Kastylijska nie skrzywdzi tych, dzięki którym zdobyła tron i pokładali nadzieje w jej mądrość oraz sprawiedliwość, lecz nienawiść i pogarda jej doradców oraz „starych chrześcijan” sprawiły, że kraj ogarnęło widmo inkwizycji.
Podczas tych burzliwych lat dorasta Marisol, córce „starego chrześcijanina” don Diega i konwertytki dony Magdaleny. W jej dotychczas beztroskie życie powoli i podstępnie wkracza niepokój powodowany kolejnymi aktami przemocy wobec Żydów, tajemnymi praktykami matki, jak i troska o ukochanego Antoniego, który przestaje wysyłać listy. Na dodatek ojciec postanawia, by uchronić córkę przed podejrzeniami inkwizycji wydać ją za mąż za Gabriela – jednego z inkwizytorów, sąsiada darzącego ich nienawiścią. Ku zdumieniu Marisol Antonio pojawia się na jej ślubie...
Wbrew pozorom to nie jest romans historyczny, lecz miłośnikom tego gatunku na pewno się książka spodoba. Owszem, ważnym wątkiem jest na pewno skryta miłość Marisol i Antonia oraz owo uczucie wpływa na część wyborów dziewczyny, ale nie jest to motyw przewodni. Głównie jest to próba opowiedzenia o straszliwych wydarzeniach mających miejsce w XV-wiecznej Hiszpanii i ukazania tego z punktu widzenia ofiar.
Izabela Kastylijska zawsze jawiła mi się jako sprawiedliwa władczyni z silną ręką, która rozprawiła się ostatecznie z wyznawcami Mahometa, zdobywając Grenadę i jako królową, która zezwoliła Kolumbowi na wyprawę do Indii. Teraz po przeczytaniu „Żony inkwizytorów” zmieniłam o niej zdanie. Sporo można dowiedzieć się również o inkwizytorów, lecz przez pryzmat osoby z zewnątrz, nie tej, która brała udział w aresztowaniach podejrzanych. Dlatego teraz postanawiam dowiedzieć się czegoś więcej o czasach, gdy widmo inkwizycji nie pozwalało spać spokojnie.
Marta Kraszewska
