
Tajemnicze podpalenie, próba zatuszowania oszustw, przypisanie komuś własnych zbrodni. To częste elementy kryminałów i książek sensacyjnych. Zobaczmy jak napisała o tym Mary Higgins Clark.
REKLAMA
Hanna Conelly, 28-letnia projektantka, pewnego dnia dowiaduje się, że należąca do rodziny fabryka z bezcenną kolekcją zabytkowych mebli, spłonęła. Na dodatek jej starsza siostra Kate i były pracownik, zwolniony 5 lat temu Gus Schmidt, byli na miejscu katastrofy. On nie żyje, ona w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Na uwagę zasługuje to, że Kate przez ostatni rok bezskutecznie próbowała przekonać ojca do sprzedaży fabryki, a Gus odgrażał się, że spali budynek. Hanna jako jedyna nie przyjmuje do wiadomości wygodnego dla wszystkich tłumaczenia, że jej siostra podpaliła „Doskonałe Repliki Conelly’ego”, jak nazywała się firma ojca. Rozpoczyna własne śledztwo, nie wiedząc, że Kate zagrażają osoby, które mają dostęp do jej szpitalnego łóżka.
Mary Higgins Clark to irlandzka pisarka, która ma już na koncie ponad 50 tytułów. Jest autorką wierszy, opowiadań, pamiętników, powieści historycznych oraz kryminalnych. Z jej twórczością zetknęłam się po raz pierwszy i wiem, że na pewno sięgnę po kolejne książki. Choć z początku nie byłam tego tak pewna. Na początku lektury miałam mały mętlik w głowie, bo autorka wprowadziła jednocześnie kilka wątków, które wkrótce się połączyły, a książka stała się spójna, akcja zaś jasna.
Bohaterów jest sporo. Mamy całą rodzinę Conellych – Kate, Hannę i Douglasa – ich ojca, a w tle tragedię, która wydarzyła się 20 lat wcześniej. Mamy Jessie – przyjaciółkę rodziny, Sandrę – nową kochankę Doug’a. Mamy rodzinę Gusa – żonę, próbująca coś ukryć przed policjantami oraz gadatliwą córkę, która może to zdradzić. Pojawia się wreszcie Mark Sloan, który przybywa do Nowego Jorku, by wyjaśnić sprawę zaginięcia swojej siostry Tracey. A to tylko niektórzy z bohaterów książki. Chyba nie przesadziłam pisząc o wielowątkowości?
Czytanie z pewnością ułatwiają krótki rozdziały mające po sześć, siedem stron oraz stosunkowo prosty język. Dużym plusem są kolejne zagadki, które pojawiają się wraz z kolejnymi stronicami. Intryga została interesująco zapleciona. Także bohaterowie, ciekawie nakreśleni, zasługują na uznanie. Tylko Hanna tak jakoś w ogromie postaci i zagadek, gdzieś się zgubiła.
Marta Kraszewska
