Norman Lewis 
Neapol`44
Pamiętnik oficera wywiadu z okupowanych Włoch
Norman Lewis Neapol`44 Pamiętnik oficera wywiadu z okupowanych Włoch Wydawnictwo Czarne

Wspomnienia frontowe odwiecznie pobudzają naszą wyobraźnię. Te z oficjalnych spotkań, pełne patosu, mają kształtować postawy słuchaczy. Te opowiadane w gronie rodzinnym często zabarwione są anegdotami, dowodzącymi, że wojenna codzienność mogła mieć coś z klimatu tragifarsy. I z takimi właśnie wspomnieniami mamy do czynienia w książce Normana Lewisa.

REKLAMA
Norman Lewis był oficerem brytyjskiego wywiadu. Być oficerem wywiadu to nie byle co. Oczami wyobraźni widzimy Jamesa Bonda w mundurze, który zapewnia oddziałom frontowym bezpieczne zaplecze. Jego codzienność polega na wykrywaniu szpiegów i rozbijaniu oddziałów dywersantów, jeździ wspaniałym samochodem, posiada najnowocześniejszą broń a kobiety wręcz za nim przepadają. Rzeczywistość wojenna Lewisa była skromniejsza. Motocykl, rewolwer webleya z pięcioma nabojami, których nie wystrzelił do końca wojny oraz notatnik stanowiły jedyne jego wyposażenie. Zamiast wykrywać szpiegów i dywersantów oficer ten sprawdzał moralność kobiet, które chciały zostać żonami żołnierzy brytyjskich, a także próbował przystopować kwitnący czarny rynek we włoskim mieście. Było to zajęcie frustrujące człowieka czynu, zwłaszcza, kiedy wokół trwała wojna, jednak dla różnych kombinatorów była to wymarzona synekura. Pieniądze, kosztowności czy darmowy seks, na to wszystko liczyć mogli ci, którzy mieli dostęp do żywności, koców lub choćby najdrobniejszego sprzętu codziennego użytku. W warunkach zniszczonego miasta wszystko to było na wagę złota. Nic więc dziwnego, że wielu żołnierzy wykorzystywało nadarzające się okazję, potwierdzając tym samym starą prawdę, że wojna deprawuje każdego.
Książka Lewisa jest więc nieco satyrycznym opisem Neapolu z 1944 roku. Satyra ta jednak odnosi się jedynie do Autora. Okupowany przez aliantów Neapol wcale nie jest zabawny. To miasta zrujnowane i wygłodzone, pełne rzeczywistych i urojonych zwolenników faszystowskiego reżimu, miasto, którego mieszkańcy starali się załatwiać rękami wojsk okupacyjnych zadawnione spory i żale. Ówczesny Neapol to miasto, w którym prostytucją zajmowały się kilkuletnie dziewczynki, a kilkuletni chłopcy byli wyspecjalizowanymi złodziejami. Miasto totalnie zdeprawowane przez wojnę. Nietrudno stwierdzić, że satyra to uśmiech przez łzy, uśmiech, do którego wrażliwy człowiek zmusza swe usta, by nie krzyczeć z rozpaczy.

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?