
Szachy to gra królewska. Uczą podejmowania szybkich decyzji, sztuki planowania i wytrwałości. Szachownicy należy jednak oddać cały swój talent, całe swe życie, w przeciwnym razie niczym zaborcza kochanka nie zapewni tego, co ma najcenniejsze- sukcesu w grze.
REKLAMA
Ostatnie lata Związku Radzieckiego, okres stagnacji życia politycznego i coraz głośniejszych sprzeciwów dysydentów. Nic nie wskazuje na to, że atomowe imperium rozpadnie się, że nastąpi Pierestrojka. Władze Kremla planują interwencję w Afganistanie i marzą o przyszłym podboju kapitalistycznego Zachodu. Zwykli zaś ludzie pragną tylko jednego- normalnego życia.
Oleg i Anatolij też marzą. Ich marzeniem jest osiąganie szachowych sukcesów. Anatolij zdobył już pozycję pretendenta do tytułu arcymistrza, Oleg jest jeszcze tylko zdolnym nastolatkiem, głodnym sukcesu i przekonanym o tym, że w czasie gry rozmawia z szachami. Obu naszych bohaterów dzieli wszystko- mieszkają w różnych miastach Związku Radzieckiego, startują życiowo z różnych pozycji- rodzina Olega niebezpiecznie ociera się o środowisko dysydentów, ojciec Anatolija jest zaś członkiem Biura Politycznego. Tak różni ludzie mogą się jedynie spotkać przy szachownicy. Przypadek sprawia, że Oleg wygrywa mecz sparingowy z jednym z arcymistrzów. Młodzi ludzie o takich zdolnościach są dla władz radzieckich cenni- Oleg otrzymuje szansę trenowania ulubionej dyscypliny pod okiem najzdolniejszych radzieckich szachistów, bierze udział w różnych szachowych turniejach, wreszcie ma pierwszą okazję zmierzyć się z Anatolijem. Wygrany mecz uskrzydla chłopca, jednak łaski, którymi obdarza go władza słabną. Okazuje się, że sam Breżniew marzy o wystawieniu Anatolija do walki o tytuł szachowego mistrza świata, a marzenia te przekreślił jedną udaną rundą Oleg.
Obaj szachiści rywalizują ze sobą jeszcze na innym tle. Zabiegają oni o względy pięknej aktorki- Tatiany. Anatolij jest na tyle sławny, że może oczarować Tatianę w czasie pierwszego spotkania, Oleg musi walczyć o jej względy cierpliwością i szachowymi sukcesami. Ich rywalizacja zaczyna przypominać starcie samców alfa, bezkrwawe wprawdzie, ale wyniszczające. Zwycięzcą okazuje się Oleg. Jak długo cieszyć się będzie wygraną? Czy jego wybranka zniesie konkurencję z szachownicą? Jak nasz mistrz zareaguje na odejście ukochanej? I wreszcie czy faktycznie uda się Olegowi z pomocą ukochanej gry i innej kobiety wyjść z psychicznej i intelektualnej depresji?
Olgierd Świerzewski napisał książkę niezwykłą. Oprócz psychologicznych sylwetek głównych bohaterów, znajdziemy w książce opis realiów życia w schyłkowym Związku Radzieckim, oraz pierwszych lat po upadku imperium. Autor nie pozwala sobie na ocenę wyborów, dokonywanych przez opisywane postacie, relacjonuje je tylko jak coś oczywistego. Beznamiętność tych relacji przypomina mechaniczne opisy meczów szachowych, którymi obficie okraszona jest książka. Całość, jako mieszanka historii miłosnej, kariery nikomu nieznanego człowieka i tej Rosji, którą często tak trudno zaakceptować, jest arcydziełem. Dawno już żadna powieść nie zrobiła na mnie tak wielkiego wrażenia. Boję się jednak, że trudno będzie Olgierdowi Świerzewskiemu napisać coś równie dobrego po tak obiecującym debiucie.
