Droga Barbaro, Drogi Januszu, moda na listy otwarte przemija wraz z Platformą Obywatelską, ale pomyślałem, że może ten jeden ostatni przeczytacie. Nie kieruję go do Platformy, Donalda czy Ewy, ale do Was – Barbary Nowackiej i Janusza Palikota, współprzewodniczących partii Twój Ruch. A piszę go, by wyjaśnić Wam dlaczego ja, ale i wiele innych osób odwraca się od Was i TR w godzinie kolejnej wyborczej próby.

REKLAMA
Nie dalej niż kilka dni temu zażądaliście od nas – członków partii – określenia czy nasi reprezentanci na Radzie Krajowej mają głosować za czy przeciw proponowanemu porozumieniu z SLD i innymi lewicowymi podmiotami obecnymi na polskiej scenie politycznej. Mieliśmy wyrazić własne zdanie o Zjednoczonej Lewicy mimo, że uznaliście, że nie należy nam się odpowiednia ku temu wiedza – ujawnienie postulatów, które zespół pod przewodnictwem Basi Nowackiej wynegocjował kilka dni wcześniej. Mieliśmy się opowiedzieć za kierunkiem w jakim zmierza Twój Ruch nie mając żadnych wskazówek nawigacyjnych. No może poza jedną – porozumienie to według Was szansa na wejście do parlamentu kolejnej kadencji. Tym ruchem okazaliście nam całkowity brak zaufania – motywowaliście brak informacji obawą, że treść porozumienia wycieknie do opinii publicznej, i całkowicie nas zlekceważyliście – zażądaliście decyzji bez cienia konsultacji. To była ta kropla, która przelała czarę naszej goryczy.
Dziś Januszu brylujesz znów w mediach i wróżysz wysokie poparcie. Podobnie było przy wyborach samorządowych, wyborach europejskich czy choćby tych ostatnich – prezydenckich. Znów słyszymy kalkulacje, znów słyszymy zapewnienia. Znów brakuje jednak konkretów. I znów, co piszę ze smutkiem, skończy się wynikiem niskim. I znów także nie wyciągniesz Ty i cały Zarząd Krajowy wniosków z tego wyniku. Winni będą wszyscy tylko nie architekci porozumienia i kampanii. Swoją drogą – dlaczego nigdy z ostatnich porażek nie wyciągnąłeś konsekwencji wobec tych, którzy za kampanię odpowiadali? Dlaczego Zarząd Krajowy to wciąż te same, dziś już skompromitowane osiąganymi wynikami, osoby? Czy nie docierają do Was głosy od resztek terenowych działaczy, które wprost wskazują Wam na niezadowolenie z poczynań Zarządu? Ten błąd Twój Ruch popełnia od samego początku – już wtedy kiedy po wspaniałym wyniku z 2011 roku zaczęło się w partii psuć nie umieliśmy się rozliczać, pozbywać tych, którzy partię tę psuli, ściągać nowych, którym zależało.
Basiu, Januszu – jeździcie po Polsce, odwiedzacie kluby, koła, spotkania. Wiecie ilu nas jest. Jak niewielu zostało działaczy chętnych poświęcić swój czas i energię dla dobra naszej partii. A mimo to umiesz Janusz powiedzieć, że struktury nie są wcale potrzebne, że już raz wprowadziłeś 40 posłów i zrobisz to ponownie w tym roku. Że znajdą się ludzie. I ten sam slogan, tę bzdurę szaloną powtarzają Twoi obecni posłowie. Nie przeczę – znajdą się ludzie chętni startować, ale będą oni nie wiele mieli wspólnego z tymi, którzy w 2011 roku wynieśli ten ruch na wyżyny. Ale nie uda Ci się wprowadzić tylu posłów, nie uda Ci się przykryć Millera, Senyszyn, Wenderlicha i Iwińskiego czapką. Nie masz tyle siły, nie masz tyle doświadczenia, nie masz tyle cynizmu i bezczelności. Jesteście z Basią trochę naiwni sądząc, że porozumienie lewicy da Wam niebotyczny wynik. A struktur ubywa. Po osiągniętym porozumieniu i po decyzji Rady Krajowej z 18 lipca będzie ich jeszcze mniej. Złożenie list będzie wyścigiem z czasem i upychaniem na siłę byle pokazać „jaka ta nasza lewica jest silna”. Jak potężny błąd czynisz ignorując swoje struktury niech stanowi przykład powołania Barbary Nowackiej na współprzewodniczącą Twojego Ruchu. O tym pomyśle nie wiedzieli nawet posłowie – a przynajmniej nie wiedziała ich część. „Kongres” i bam! Mamy dwóch przewodniczących. Decyzja tyleż nowatorska co kompletnie dla nas niezrozumiała.
I na koniec o zrębie programu zjednoczonej lewicy. Basiu, to do Ciebie głównie. Gdzie w tym programie, który uzgodniony pod dyktando związków zawodowych stał się kanwą zjednoczenia lewicy na wybory parlamentarne, jest nasza tożsamość? Gdzie w tym dramatycznym skręcie w lewo, podwyżce podatków dla firm, socjalnych postulatach jest nowoczesny Twój Ruch – partia liberalna, wyniesiona do parlamentu nie tylko przez lewicujących antyklerykałów ale nade wszystko przez przedsiębiorców? Dlaczego ten kierunek nie stał się tematem szerokiej partyjnej konsultacji, a został obrany jedynie w imię doraźnego interesu politycznego garstki ludzi z Zarządu Krajowego? Zafundowaliście nam program, z którym nie możemy się zgadzać, na który nie możemy oddać swojego głosu. Zdradziliście nas, naszą partię i jej główne postulaty. W imię partykularnych interesów wykazaliście się ogromną obłudą. Tą samą, której w 2010-2011 krzyczeliśmy STOP. Zatem STOP. Stop obłudzie.