Promocja miasta, klubu, stadionu, drużyny, żużla? Nie.

REKLAMA
Nie ma zgody grupy fanów na kręcenie serialu podczas meczu Unibaksu Toruń ze Stalą Gorzów, bo według nich ta stacja telewizyjna buduje negatywny obraz kibiców w mediach.
Przecież właśnie dzięki pokazaniu żużlowej atmosfery w jednym z seriali mieli szansę zmienić te stereotypy. Ale nie! Kazali wybierać: serial albo oni, bo nie będzie dopingu?
Panowie! Co wy robicie? Co chcecie osiągnąć? Przecież to miało pokazać urok sportu i fantastyczny stadion, jakim jest Motoarena. Ale nie pokaże, bo producent nie będzie zastanawiał się, z czym przyjdzie mu się zmierzyć podczas zawodów. Okazję do promocji mieli podaną na tacy, a zaprzepaścili ją jednym oświadczeniem. Gratuluję.
Gdy u nas na stadionie zagościły kamery, kibice się nie burzyli. Bo są po prostu najlepsi, co było widać w „39 i pół”. A magia Falubazu wciąż przyciąga do nas głównego bohatera tego serialu Tomasza Karolaka, który o Falubazie i sporcie rodzinnym, jakim jest żużel, mówi zawsze w superlatywach.