
W środę w Warszawie poznałem Mistrza. Mistrza szachów, ale też polityka. To Garry Kasparov. Nie miałem odwagi zapytać, czy ostatnio ugryzł ....policjanta w rękę:)
REKLAMA
Ale temat demokracji w Rosji to oddzielna sprawa. Kasparov przyjechał do Polski promować wprowadzenie w klasach 1-3 szkoły podstawowej nauki gry w szachy. Szachy to nie tylko gra. To nauka logicznego postrzegania świata, szybkiego myślenia sytuacyjnego i umiejętności przewidywania ruchów przeciwnika, nauka strategii i jeszcze wielu innych cech, jakże potrzebnych w codziennym życiu. Będę przekonywał dyrektorów i nauczycieli, by pilotażowo powstało kilka klas w Zielonej Górze. Mieście mistrzów. Mieście, w którym od lat pierwsze skrzypce gra walczący w tym roku o brąz Drużynowych Mistrzostw Polski żużlowy Falubaz. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by promować szachy. Bo w słusznej sprawie warto mówić jednym głosem. Tak, jak ostatnio na sesji zielonogórskiej rady miasta, gdzie w kwestii remontu stadionu żużlowego z prezydentem miasta uznaliśmy zgodnie, że warto dołożyć więcej pieniędzy na tak potrzebny remont stadionu. I mimo sprzeciwu kilku radnych z SLD, którzy żużel ochrzcili walkami gladiatorów, modernizacja obiektu, na którym jeżdżą mistrzowie stanie się niebawem faktem.
