
"W Mercedesie E Klasy zastosowano wiele innowacji z dziedziny bezpieczeństwa, technologii i telematyki, które po raz pierwszy pojawiają się zarówno w naszej marce, jak i ogólnie w motoryzacji." mówi w wywiadzie Wojciech Przepiórka z salonu Mercedes-Benz Kraków Sobiesław Zasada Automotive.
REKLAMA
Robert Lorenc: Przyznam, że najnowszy Mercedes klasy E robi naprawdę duże wrażenie.
Wojciech Przepiórka: To prawda. Samochód cieszy się dużym zainteresowaniem, ponieważ jest to obecnie najlepszy model wśród limuzyn klasy wyższej. Co niezwykle istotne, zastosowano w nim wiele innowacji z dziedziny bezpieczeństwa, technologii i telematyki, które po raz pierwszy pojawiają się zarówno w naszej marce, jak i ogólnie w motoryzacji.
Wojciech Przepiórka: To prawda. Samochód cieszy się dużym zainteresowaniem, ponieważ jest to obecnie najlepszy model wśród limuzyn klasy wyższej. Co niezwykle istotne, zastosowano w nim wiele innowacji z dziedziny bezpieczeństwa, technologii i telematyki, które po raz pierwszy pojawiają się zarówno w naszej marce, jak i ogólnie w motoryzacji.
Na początek chciałbym poruszyć temat designu. Można zaryzykować stwierdzenie, że na pierwszy rzut oka klasy C, E oraz S wyglądają niemal identycznie. Czy Mercedes poddał się trendowi, który można było zaobserwować już wcześniej w innych markach premium? A może takie są oczekiwania klientów?
To jest tak naprawdę podążanie za rynkowymi trendami. Mercedes jest marką liczącą się z konkurencją oraz obserwującą i reagującą na zmieniającą się modę. Właśnie stąd bierze się unifikacja wyglądu zewnętrznego naszych modeli. Kiedyś tak nie było i klasy C, E oraz S dużo bardziej się od siebie różniły, jednak obecnie to się zmieniło. Aczkolwiek w przypadku klasy E dostępnych jest kilka opcji formy zewnętrznej. Wersje Exclusive i Standard upodobnione są do klasy S, a Avantgarde i AMG, mają bardziej sportowy i nowoczesny design, kojarzący się z klasą C.
To jest tak naprawdę podążanie za rynkowymi trendami. Mercedes jest marką liczącą się z konkurencją oraz obserwującą i reagującą na zmieniającą się modę. Właśnie stąd bierze się unifikacja wyglądu zewnętrznego naszych modeli. Kiedyś tak nie było i klasy C, E oraz S dużo bardziej się od siebie różniły, jednak obecnie to się zmieniło. Aczkolwiek w przypadku klasy E dostępnych jest kilka opcji formy zewnętrznej. Wersje Exclusive i Standard upodobnione są do klasy S, a Avantgarde i AMG, mają bardziej sportowy i nowoczesny design, kojarzący się z klasą C.
Przejdźmy zatem do rzeczy, którymi w przypadku klasy E Mercedes najbardziej się szczyci. Mam tutaj na myśli wszystkie systemy, mające wpływ na bezpieczeństwo i komfort. Ich lista jest bardzo długo. Jak długo nabywca musi się oswajać z tym samochodem, zanim będzie mógł wyjechać z salonu na drogę?
Zawsze staramy się dopasowywać do indywidualnych potrzeb każdego z naszych klientów. Proces wydania auta jest tak naprawdę niemierzalny. Trudno jest od razu omówić w szczegółach wszystkie systemy i elementy wyposażenia. Dlatego staramy się to rozdzielać. Już na etapie konfiguracji samochodu przybliżamy klientowi każdą wybraną opcję, zarówno poprzez pokazanie wizualne, prezentację filmu z zakresu jej działania, prezentację statyczną w samochodzie, jak i w warunkach testowych. Wszystko po to, aby nabywca miał świadomość, jakie wyposażenie będzie miało jego przyszłe auto. Prawda jest taka, że auto i wszystkie oferowane przez nie możliwości poznaje się stopniowo podczas eksploatacji. Wracając jednak do samego procesu wydania, to trwa on średnio około dwóch godzin.
Nowa klasa E sprawia wrażenie bardzo skomplikowanego samochodu. Mam wrażenie, że wiele osób, które jeżdżą zwykłymi autami, ogrom zastosowanych tutaj systemów i opcji wyposażenia może wręcz przerażać. Czy kierowca nie będzie tym wszystkim przytłoczony?
Rzeczywiście, na pokładzie mamy całą masę systemów podnoszących zarówno komfort, jak i bezpieczeństwo jazdy. Dla uściślenia chodzi tutaj o bezpieczeństwo bierne oraz czynne. Pierwsze z nich wspomagają radary oraz systemy widzące drogę i to, co dzieję się dookoła samochodu. Co niezwykle ważne, nie narzucają się one na co dzień, ale reagują dopiero w momencie krytycznym, gdy zachodzi taka potrzeba. I to do nich przekonuje. Jeśli natomiast chodzi o komfort, to tym, z czego jesteśmy niezwykle dumni jest tryb autonomicznej jazdy.
Zawsze staramy się dopasowywać do indywidualnych potrzeb każdego z naszych klientów. Proces wydania auta jest tak naprawdę niemierzalny. Trudno jest od razu omówić w szczegółach wszystkie systemy i elementy wyposażenia. Dlatego staramy się to rozdzielać. Już na etapie konfiguracji samochodu przybliżamy klientowi każdą wybraną opcję, zarówno poprzez pokazanie wizualne, prezentację filmu z zakresu jej działania, prezentację statyczną w samochodzie, jak i w warunkach testowych. Wszystko po to, aby nabywca miał świadomość, jakie wyposażenie będzie miało jego przyszłe auto. Prawda jest taka, że auto i wszystkie oferowane przez nie możliwości poznaje się stopniowo podczas eksploatacji. Wracając jednak do samego procesu wydania, to trwa on średnio około dwóch godzin.
Nowa klasa E sprawia wrażenie bardzo skomplikowanego samochodu. Mam wrażenie, że wiele osób, które jeżdżą zwykłymi autami, ogrom zastosowanych tutaj systemów i opcji wyposażenia może wręcz przerażać. Czy kierowca nie będzie tym wszystkim przytłoczony?
Rzeczywiście, na pokładzie mamy całą masę systemów podnoszących zarówno komfort, jak i bezpieczeństwo jazdy. Dla uściślenia chodzi tutaj o bezpieczeństwo bierne oraz czynne. Pierwsze z nich wspomagają radary oraz systemy widzące drogę i to, co dzieję się dookoła samochodu. Co niezwykle ważne, nie narzucają się one na co dzień, ale reagują dopiero w momencie krytycznym, gdy zachodzi taka potrzeba. I to do nich przekonuje. Jeśli natomiast chodzi o komfort, to tym, z czego jesteśmy niezwykle dumni jest tryb autonomicznej jazdy.
Czy rzeczywiście się on sprawdza?
Testowaliśmy go w warunkach drogowych i muszę przyznać, że działał zaskakująco dobrze.
Istotne jest to, że uaktywnienie tego systemu odbywa się na wyraźne życzenie kierowcy. Nie jest więc wcale tak, że jest on całkowicie pozbawiony przyjemności samodzielnego prowadzenia samochodu. Taka opcja bardzo przydaje się gdy mamy gorszy dzień, jesteśmy zmęczeni albo gdy w trakcie jazdy musimy się skupić na prowadzeniu biznesu.
Okazuje się więc, że klasa E może nawet zastąpić stacjonarne biuro.
Faktycznie, w dzisiejszych realiach samochód staje się miejscem, w którym nasi klienci spędzają bardzo dużo czasu. Znamy osoby, które mimo możliwości przemieszczania się samolotem czy pociągiem cenią sobie podróżowanie własnym samochodem głównie ze względu na wynikającą z tego niezależność. Duże znaczenie mają tutaj również kwestie wizerunkowe.
Klasa E oferuje także funkcję osobistego asystenta, dzięki któremu podczas jazdy można np. zamówić kwiaty dla żony czy bilet do kina. Czy ta usługa działa w Polsce?
Tak. Póki co dotyczy ona tylko klasy E, ale wkrótce będzie dostępna również w klasie S i pozostałych modelach. To kolejna opcja, która ma na celu ułatwienie życia użytkownikom naszych samochodów, umożliwiając im załatwienie podczas podróży wielu spraw.
Tak. Póki co dotyczy ona tylko klasy E, ale wkrótce będzie dostępna również w klasie S i pozostałych modelach. To kolejna opcja, która ma na celu ułatwienie życia użytkownikom naszych samochodów, umożliwiając im załatwienie podczas podróży wielu spraw.
Pierwszy rok korzystania z usług jest darmowy. Potem, za każdy kolejny rok, trzeba płacić 120 euro.
Zgadza się. W tym roku uruchomiona została platforma Mercedes me, pozwalająca użytkownikom naszych samochodów wybrać, dokupić lub przedłużyć interesujące ich opcje. W przypadku klasy E na początku dostajemy cały pakiet dodatkowych usług, natomiast po ich wygaśnięciu można sobie wybrać wedle własnego uznania pojedyncze opcje lub kupić pakiet obejmujący wszystkie z nich.
Zgadza się. W tym roku uruchomiona została platforma Mercedes me, pozwalająca użytkownikom naszych samochodów wybrać, dokupić lub przedłużyć interesujące ich opcje. W przypadku klasy E na początku dostajemy cały pakiet dodatkowych usług, natomiast po ich wygaśnięciu można sobie wybrać wedle własnego uznania pojedyncze opcje lub kupić pakiet obejmujący wszystkie z nich.
Czy w ten sposób Mercedes chce być jeszcze bardziej obecny w codziennym życiu swoich klientów?
Można tak powiedzieć. Nasza marka zawsze starała się wiązać z klientami na długie lata. Statystyki dowodzą, że użytkownicy Mercedesów, a w szczególności klasy E są niezwykle lojalni i wierni temu modelowi. Nierzadko spotykam się z klientami, którzy jeżdżą klasą E już od kilku generacji i gdy tylko pojawia się jej nowe wcielenie, to zamawiają ją wyłącznie na podstawie zdjęć, nie znając jeszcze cen, danych technicznych i opcji wyposażenia. Widać tutaj ogromne zaufanie do tego modelu.
Można tak powiedzieć. Nasza marka zawsze starała się wiązać z klientami na długie lata. Statystyki dowodzą, że użytkownicy Mercedesów, a w szczególności klasy E są niezwykle lojalni i wierni temu modelowi. Nierzadko spotykam się z klientami, którzy jeżdżą klasą E już od kilku generacji i gdy tylko pojawia się jej nowe wcielenie, to zamawiają ją wyłącznie na podstawie zdjęć, nie znając jeszcze cen, danych technicznych i opcji wyposażenia. Widać tutaj ogromne zaufanie do tego modelu.
Czy te wszystkie systemy bezpieczeństwa, w które wyposażona jest klasa E nie usypiają czujności kierowcy na drodze i nie powodują, że człowiekowi wydaje się, że jest nieśmiertelny? Wydaje mi się, że dzięki wszechobecnej elektronice nabieramy nadmiernego zaufania do samochodu i przestajemy doskonalić swoje umiejętności. Czy to nie jest ślepa uliczka?
Zawsze podkreślamy jedno: systemy bezpieczeństwa nie mogą zastąpić zdrowego rozsądku i reagowania na to, co dzieje się na drodze. Mają one na celu wspierać kierowcę i być jego elektronicznymi pomocnikami. Przystępują one do działania dopiero wtedy, gdy pojawi się zagrożenie, na które kierowca nie jest w stanie wystarczająco szybko zareagować. Jednak władzę nad samochodem ciągle ma prowadzący i to jego decyzje za kierownicą są nadrzędne.
Zawsze podkreślamy jedno: systemy bezpieczeństwa nie mogą zastąpić zdrowego rozsądku i reagowania na to, co dzieje się na drodze. Mają one na celu wspierać kierowcę i być jego elektronicznymi pomocnikami. Przystępują one do działania dopiero wtedy, gdy pojawi się zagrożenie, na które kierowca nie jest w stanie wystarczająco szybko zareagować. Jednak władzę nad samochodem ciągle ma prowadzący i to jego decyzje za kierownicą są nadrzędne.
Pytanie tylko, czy ludzie to rozumieją.
Właśnie dlatego na etapie konfiguracji samochodu szczegółowo omawiamy klientom systemy bezpieczeństwa i uświadamiamy ich w tej kwestii. Wiadomo jednak, że motoryzacja zmierza w kierunku w pełni autonomicznej jazdy.
Właśnie dlatego na etapie konfiguracji samochodu szczegółowo omawiamy klientom systemy bezpieczeństwa i uświadamiamy ich w tej kwestii. Wiadomo jednak, że motoryzacja zmierza w kierunku w pełni autonomicznej jazdy.
Wydaje mi się, że po części sami do tego dążymy. Większość zdarzeń drogowych wynika z braku wystarczających umiejętności ludzi siedzących za kierownicą. Generalnie przeceniamy swoje możliwości. Producenci wymyślają więc kolejne, coraz bardziej wspomagające nas systemy, wychodząc nam niejako naprzeciw. Ta spirala powoduje, że pojazdy autonomiczne są coraz bardziej realną wizją. Czy to jednak nie będzie koniec motoryzacji?
Nie. Raczej jej nowy rozdział.
Wróćmy do klasy E. Jest ona wyposażona w przekładnię automatyczną o aż 9 biegach. Czy przynosi to jakieś realne korzyści?
Oczywiście. Taka skrzynia jest bardziej ekologiczna i ekonomiczna. Pozwala obniżyć obroty silnika na poszczególnych biegach w stosunku do skrzyń z mniejszą liczba przełożeń. To z kolei powoduje redukcję zarówno zużycia paliwa, jak i emisji CO2, a także obniżenie poziomu hałasu. 9G-Tronic cechuje się także znakomitą wydajnością i płynnością działania. Komputer zarządzający tą skrzynią jest już na tyle inteligentny, że dopasowuje swoje decyzje o zmianie biegów do stylu jazdy kierowcy. Kierowca może samodzielnie za pomocą przełącznika wybrać jeden z gotowych trybów jazdy, zmieniających pracę układu napędowego, kierowniczego i zawieszenia.
Oczywiście. Taka skrzynia jest bardziej ekologiczna i ekonomiczna. Pozwala obniżyć obroty silnika na poszczególnych biegach w stosunku do skrzyń z mniejszą liczba przełożeń. To z kolei powoduje redukcję zarówno zużycia paliwa, jak i emisji CO2, a także obniżenie poziomu hałasu. 9G-Tronic cechuje się także znakomitą wydajnością i płynnością działania. Komputer zarządzający tą skrzynią jest już na tyle inteligentny, że dopasowuje swoje decyzje o zmianie biegów do stylu jazdy kierowcy. Kierowca może samodzielnie za pomocą przełącznika wybrać jeden z gotowych trybów jazdy, zmieniających pracę układu napędowego, kierowniczego i zawieszenia.
Samochód oferuje ogromną liczbę ustawień. W jakim procencie kierowca korzysta z tych wszystkich możliwości?
Nie ma tutaj reguły. Jedni klienci lubią często na nowo konfigurować ustawienia auta, inni wręcz przeciwnie - ustawiają samochód wspólnie z nami podczas odbioru i jeżdżą nie zmieniając niczego.
Nie ma tutaj reguły. Jedni klienci lubią często na nowo konfigurować ustawienia auta, inni wręcz przeciwnie - ustawiają samochód wspólnie z nami podczas odbioru i jeżdżą nie zmieniając niczego.
Coś, co w klasie E zaskoczyło mnie negatywnie, to brak odtwarzacza płyt CD. Dlaczego z niego zrezygnowano?
Zgadza się, to pierwszy model Mercedesa, który nie takiego urządzenia nawet na liście opcji. Jest to podyktowane coraz większą popularyzacją nowych nośników muzyki, co wiąże się z przenoszeniem jej z płyt CD na pendrive’y czy kart SD. Obecnie w każdym naszym modelu mamy dwa gniazda USB i slot na kartę SD, więc z odtwarzaniem ulubionej muzyki na pewno nie będzie problemu.
Zgadza się, to pierwszy model Mercedesa, który nie takiego urządzenia nawet na liście opcji. Jest to podyktowane coraz większą popularyzacją nowych nośników muzyki, co wiąże się z przenoszeniem jej z płyt CD na pendrive’y czy kart SD. Obecnie w każdym naszym modelu mamy dwa gniazda USB i slot na kartę SD, więc z odtwarzaniem ulubionej muzyki na pewno nie będzie problemu.
Mi to się akurat nie podoba. I nie chodzi tutaj nawet o różnicę w barwie, ale w „mięsistości” dźwięku pomiędzy skompresowanym plikiem MP3, a klasyczną płytą CD.
Dlatego brak odtwarzacza uważam za wadę, szczególnie z punktu widzenia audiofili. Co z tego, że mamy tutaj aż 23 głośniki wysokiej jakości, skoro nie możemy wykorzystać ich potencjału?
Oczywiście, ryzyko krytyki takiej decyzji ze strony klientów istnieje. Mercedes zdecydował się co prawda na pożegnanie z odtwarzaczem CD, ale w zamian za to daje wiele alternatyw. Poza gniazdami USB i SD mamy tutaj też Bluetooth Audio, dzięki któremu możemy słuchać muzyki z telefonu. Do dyspozycji mamy również radio internetowe. Opcjonalnie dostępny jest także wbudowany dysk twardy, na który możemy zgrać ulubione utwory. Brak możliwości odtwarzania płyt CD wynika po prostu ze zmian mody, trendów i technologii.
Dlatego brak odtwarzacza uważam za wadę, szczególnie z punktu widzenia audiofili. Co z tego, że mamy tutaj aż 23 głośniki wysokiej jakości, skoro nie możemy wykorzystać ich potencjału?
Oczywiście, ryzyko krytyki takiej decyzji ze strony klientów istnieje. Mercedes zdecydował się co prawda na pożegnanie z odtwarzaczem CD, ale w zamian za to daje wiele alternatyw. Poza gniazdami USB i SD mamy tutaj też Bluetooth Audio, dzięki któremu możemy słuchać muzyki z telefonu. Do dyspozycji mamy również radio internetowe. Opcjonalnie dostępny jest także wbudowany dysk twardy, na który możemy zgrać ulubione utwory. Brak możliwości odtwarzania płyt CD wynika po prostu ze zmian mody, trendów i technologii.
A jaka jest reakcja klientów?
Jak do tej pory, to właściwie tylko niektórzy byli tym faktem zaskoczeni, ale nie rodziło to żadnego problemu przy zamawianiu samochodu.
Jak do tej pory, to właściwie tylko niektórzy byli tym faktem zaskoczeni, ale nie rodziło to żadnego problemu przy zamawianiu samochodu.
Nie ukrywam, że system obsługi Command nie jest on zbyt intuicyjny. Trzeba się nauczyć nim posługiwać i wymaga to czasu. Czy nie jest on zbyt skomplikowany?
Rzeczywiście, system Command przekazuje naprawdę dużo informacji, aczkolwiek Mercedes starał się stworzyć jak najbardziej intuicyjne menu, aby łatwo można było odnaleźć się w tym wszystkim. Na pewno bardzo w tym pomaga funkcja „Ulubione”, do której możemy przenieść wybrane, najczęściej wykorzystywane i najistotniejsze dla nas elementy. Dzięki temu będą one dostępne po naciśnięciu jednego przycisku.
Rzeczywiście, system Command przekazuje naprawdę dużo informacji, aczkolwiek Mercedes starał się stworzyć jak najbardziej intuicyjne menu, aby łatwo można było odnaleźć się w tym wszystkim. Na pewno bardzo w tym pomaga funkcja „Ulubione”, do której możemy przenieść wybrane, najczęściej wykorzystywane i najistotniejsze dla nas elementy. Dzięki temu będą one dostępne po naciśnięciu jednego przycisku.
Kto jest zatem odbiorcą Mercedesa klasy E?
Tak jak już wspomniałem, bardzo często są to klienci, którzy są wierni temu modelowi od lat i mają do niego pełne zaufanie. Po klasę E często sięgają także prezesi firm, którzy lubią prowadzić samochód i nie chcą się wyręczać kierowcą. Nierzadko zamiast klasy S wybierają oni lepiej wyposażoną klasę E w podobnej cenie. Na polskim rynku jest to często spotykane zjawisko. Klienci zdecydowanie bardziej wolą samochód niższego segmentu, ale za to z bogatym wyposażeniem niż podstawową wersję auta wyższego segmentu. Zdarzają się jednak i takie osoby, które zamawiają klasę E w bazowej wersji, ponieważ nawet w takiej postaci samochód oferuje tak wiele, że w zupełności im to wystarcza.
Tak jak już wspomniałem, bardzo często są to klienci, którzy są wierni temu modelowi od lat i mają do niego pełne zaufanie. Po klasę E często sięgają także prezesi firm, którzy lubią prowadzić samochód i nie chcą się wyręczać kierowcą. Nierzadko zamiast klasy S wybierają oni lepiej wyposażoną klasę E w podobnej cenie. Na polskim rynku jest to często spotykane zjawisko. Klienci zdecydowanie bardziej wolą samochód niższego segmentu, ale za to z bogatym wyposażeniem niż podstawową wersję auta wyższego segmentu. Zdarzają się jednak i takie osoby, które zamawiają klasę E w bazowej wersji, ponieważ nawet w takiej postaci samochód oferuje tak wiele, że w zupełności im to wystarcza.
Jak wygląda sam proces zamówienia auta? Gdy wybierzemy interesujące nas opcje i zdecydujemy się na konkretną konfiguracje, to wtedy zamówienie zostaje wysłane do fabryki, żeby wykonała dla nas samochód?
Dokładnie tak. Mercedes zawsze starał się budować samochody skonfigurowane przez klientów i dopasowane do ich indywidualnych preferencji. I tak jest do dzisiaj. Średni czas oczekiwania na zamówione auto to około 3 miesiące. Niekiedy może to trwać trochę krócej, niekiedy trochę dłużej. Wszystko zależy od wersji silnikowej i wyposażenia.
Dokładnie tak. Mercedes zawsze starał się budować samochody skonfigurowane przez klientów i dopasowane do ich indywidualnych preferencji. I tak jest do dzisiaj. Średni czas oczekiwania na zamówione auto to około 3 miesiące. Niekiedy może to trwać trochę krócej, niekiedy trochę dłużej. Wszystko zależy od wersji silnikowej i wyposażenia.
A gdzie produkowana jest klasa E?
W fabryce w Sindelfingen.
W fabryce w Sindelfingen.
