O autorze
Dziennikarz miesięcznika motoryzacyjnego KATALOG dla kierowców.
Twitter: @R_Lorenc

Jak używać klimatyzacji, czyli niezbędnik dla laika [wywiad]

(c) kdk.pl
Praktycznie nie wyobrażamy już sobie jazdy samochodem, który nie posiada sprawnej klimatyzacji. I to nie tylko w upalne dni. Równie przydatna jest w dni deszczowe. O tym – ale nie tylko – jak o nią dbać, co powinno nas niepokoić w jej pracy, a co stanowi jej normalne działanie w poniższym wywiadzie.



Możemy używać klimatyzacji, gdy na zewnątrz panuje ujemna temperatura?
Kamil Sermet
(doradca serwisowy z Bosch Diesel Centrum w Transbud Nowa Huta): Tak. Jest to wręcz wskazane, ponieważ jak każdemu urządzeniu mechanicznemu klimatyzacji nie służy dłuższy okres bezczynności. Oczywiście, w zimie nie musimy z niej korzystać codziennie, ale od czasu do czasu warto ją uruchomić, aby poszczególne elementy uległy przesmarowaniu. Trzeba bowiem wiedzieć, że w czynniku ziębniczym zawarty jest olej, który odpowiada za smarowanie podzespołów całego układu. Czynnik powinien się regularnie mieszać, ponieważ w przeciwnym wypadku olej odkłada się w zasobniku klimatyzacji. W efekcie smarowanie jest zdecydowanie gorsze, co znacznie skraca żywotność sprężarki. Przy okazji warto wspomnieć również o tym, że w układach klimatyzacji można się spotkać z dwoma rodzajami sprężarek. W pierwszym przypadku mamy do czynienia ze sprężarką, do której czynnik podawany jest w małym stopniu cały czas, po to aby nie uległa ona zatarciu. Odbywa się to nawet wtedy, gdy klimatyzacja jest wyłączona. Pora roku także nie ma tutaj znaczenia. Pasażerowie samochodu nie odczuwają jednak z tego powodu zimna, ponieważ jak już wspomniałem do kompresora trafia bardzo niewielka ilość czynnika. Inaczej sprawa wygląda w przypadku drugiego rodzaju sprężarki. Mianowicie, jest ona uruchamiana za pomocą sprzęgiełka i działa tylko wtedy, gdy korzystamy z klimatyzacji. Szczególnie w przypadku takiego rozwiązania ważne jest, abyśmy włączali klimatyzację także zimą.


Dopuszczalne jest jednoczesne włączenie klimatyzacji i ogrzewania?
Tak.

Nie zepsujemy wtedy klimatyzacji?
Nie, ponieważ w tych układach jest trójdrożny zawór regulujący przepustowość czynnika. Jeżeli po jednoczesnym włączeniu klimatyzacji i nawiewów ciepłego powietrza w kabinie zostanie osiągnięta żądana temperatura, to czynnik nie będzie wpływał do parownika i wnętrze nie ulegnie schłodzeniu. Klimatyzacja będzie jednak normalnie pracowała i osuszała powietrze w kabinie.


Czy po dłuższym okresie niekorzystania z klimatyzacji, czyli np. po zimie, możemy ją bezpiecznie uruchomić w momencie, gdy nastanie pierwszy ciepły dzień?
Tak, możemy uruchomić klimatyzację w celu sprawdzenia czy działa. Lecz jeżeli działa z mniejszą wydajnością należy zlecić w serwisie sprawdzenie szczelności oraz uzupełnienie czynnika. Jeżeli klimatyzacja nie działa lub jej praca jest głośna, należy ją wyłączyć i poprosić o pomoc serwis w celu jej diagnozy i naprawy. Czynnik ziębniczy jest nośnikiem oleju, który jest niezbędny do konserwacji i poprawnej pracy klimatyzacji. Brak czynnika może doprowadzić do uszkodzenia sprężarki, dlatego właśnie tak ważny jest przedsezonowy przegląd klimatyzacji.


Nieużywana klimatyzacja to idealne siedlisko drobnoustrojów i bakterii mających niekorzystny wpływ na nasze zdrowie.
Zgadza się, użytkownicy samochodu dbający o swoje zdrowie, a w szczególności alergicy powinny zlecić odgrzybianie parownika, który jest siedliskiem wirusów i bakterii.

Na czym ono polega?
Polega na wstawieniu do wnętrza samochodu na kilkadziesiąt minut generatora ozonu. Ozon jest gazem, który przez swoje działanie utleniające skutecznie dezynfekuje układ wentylacyjny. W celu uzupełnienia tej czynności stosuje się także specjalne środki grzybobójcze. We własnym zakresie można wymienić filtr kabinowy, zajmuje to zaledwie kilka minut. Decydując się na filtr kabinowy firmy Bosch, otrzyma się instrukcję montażu.

Czy klimatyzacja wymaga regularnych przeglądów?
Aby uniknąć awarii, klimatyzację powinno się regularnie serwisować. Najlepiej robić to co roku. Koszt takiej usługi to 100-200 zł, co stanowi tylko ułamek kwoty, jaką trzeba zapłacić np. za nową sprężarkę, której cena może wynosić nawet kilka tysięcy złotych. Niestety, większość użytkowników samochodów nie zaprząta sobie głowy serwisowaniem klimatyzacji dopóki działa ona w miarę poprawnie i spełnia swoją funkcję. Jest to poważny błąd przyczyniający się do skrócenia jej żywotności.

Co wchodzi w zakres takiego serwisu?
Przede wszystkim badanie szczelności układu. Wykorzystuje się do tego specjalistyczne urządzenie , które wypompowuje czynnik z układu, oddziela go od oleju, a następnie filtruje i waży. Kolejnym krokiem jest sprawdzenie szczelności układu poprzez wytworzenie w nim próżni. Rzetelne wykonanie takiego procesu zajmuje około 30 minut. Automatyczne urządzenia mogą sprawdzić szczelność tylko za pomocą próżni, trzeba pamiętać, że ta metoda jest długa i nieefektywna. Najlepszą metodą sprawdzenia szczelności jest napełnienie układu mieszaniną azotu i wodoru, a następnie użycie detektora wodoru.

Co dzieje się później?
Jeżeli okazuje się, że wszystko jest szczelne, to przefiltrowany czynnik wraz z olejem z powrotem trafia do układu, a ewentualny niedobór zostaje uzupełniony. Należy bowiem wiedzieć, że nawet z całkowicie sprawnego układu potrafi w ciągu roku ulotnić się od 10 do 15% czynnika. Wydostaje się on przez uszczelnienia i gumowe przewody ze względu na ich porowatą strukturę.

Przejdźmy teraz do eksploatacji i usterek klimatyzacji. Na początek wyobraźmy sobie, że w ciepły dzień jedziemy samochodem z włączoną klimatyzacją. Po dotarciu do celu gasimy silnik, wychodzimy z auta i zauważamy, że coś spod niego kapie. Czy należy się tym przejmować?
Nie, pod warunkiem, że to woda. W przypadku poprawnie działającej klimatyzacji taki objaw jest zupełnie naturalny, a wynika on ze skraplania się wilgoci zawartej w powietrzu po kontakcie z parownikiem.

A jeśli tej wody będzie dużo?
Nawet wtedy nie ma powodu do niepokoju, ponieważ jej ilość zależy od intensywności z jaką pracowała klimatyzacja . W upalny dzień rzeczywiście może się wytworzyć stosunkowo dużo wody, ale nie jest to nic groźnego.

Kolejna rzecz to spadek mocy silnika w momencie włączenia klimatyzacji. Co o tym myśleć?
To zupełnie prawidłowy objaw, ponieważ silnik odpowiada za napędzanie sprężarki klimatyzacji, co w niekorzystny sposób odbija się na mocy trafiającej do kół napędowych samochodu. Odczuwamy to właśnie jako pogorszenie dynamiki. Są jednak takie auta, w których po włączeniu klimatyzacji sterownik silnika zwiększa dawkę wtryskiwanego paliwa, co ma na celu wzbogacenie spalanej mieszanki, a w efekcie zniwelowanie straty mocy.

Jak zareagować, gdy po wyłączeniu silnika samoczynnie przestała działać także klimatyzacja, a jej ponowne uruchomienie jest możliwe dopiero po odpaleniu silnika?
To normalne, ponieważ jak już wspomniałem to właśnie silnik napędza sprężarkę klimatyzacji. Jeśli więc silnik nie pracuje, to nie działa również klimatyzacja.

Ustawiliśmy temperaturę w klimatyzacji na minimum, ale z dysz wydobywa się nie zimne, a letnie powietrze. Czy tak ma być?
Na pewno nie. Powyższy objaw wskazuje na usterkę, dlatego należy to sprawdzić. Przyczyna może tkwić w niedoborze czynnika, niedrożności osuszacza, zapowietrzeniu układu lub zbyt dużej ilości oleju w czynniku, co może wynikać z niewłaściwego serwisowania.

Następna sytuacja: ustawiamy klimatyzację na maksymalną moc chłodzenia, a mimo to pęd powietrza wydobywającego się z nawiewów wcale tego nie odzwierciedla. Co wtedy?
Przyczyną może być tutaj zapchany filtr kabinowy. Należy pamiętać, aby go wymieniać przynajmniej raz w roku.

A czy można go całkiem usunąć?
Nie, ponieważ odpowiada on za filtrowanie powietrza dostającego się do kabiny. Dzięki temu jest ono czyste.

Przejdźmy do kolejnego objawu. Mamy automatyczną klimatyzację, ustawiamy ją na minimum, naciskamy przycisk „Auto” i w kabinie robi nam się zamknięty obieg, mimo że go nie włączaliśmy. Czy to normalne zjawisko?
Jak najbardziej. Sterownik zamyka obieg po to, aby jak najszybciej osiągnąć w kabinie żądaną temperaturę. Klimatyzacji łatwiej jest bowiem ponownie schłodzić powietrze, które zostało już wcześniej schłodzone, niż schładzać „od zera” gorące powietrze z zewnątrz. Obieg zostaje otwarty dopiero wtedy, gdy temperatura we wnętrzu osiągnie wartość ustawioną na panelu sterowania.

A co w sytuacji, gdy włączymy klimatyzację, a z otworów wentylacyjnych zaczyna dobiegać terkotanie. Słychać je już na wolnych obrotach, natomiast po dodaniu gazu natężenie dźwięku wzrasta. Czy należy z tym jechać do serwisu?
Tak, i to jak najszybciej, ponieważ objawy te świadczą o zużyciu łożyska w rolce napędzającej sprężarkę bądź o awarii samej sprężarki wynikającej z niedostatecznego smarowania. Wymaga to szybkiej kontroli przez wyspecjalizowany serwis.

Następny przykład: klimatyzacja działa, ale tylko do pewnego zakresu obrotów, po przekroczeniu którego się rozłącza. Po spadku obrotów do granicznego poziomu klimatyzacja włącza się ponownie. Jaki jest tego powód?
Prawdopodobnie awarii uległo sprzęgło elektromagnetyczne sprężarki. W tym przypadku bez serwisu także się nie obejdzie.

Załóżmy, że włączamy klimatyzację po raz pierwszy od długiego czasu i z kratek wentylacyjnych zaczyna się wydobywać nieprzyjemny zapach. Robimy coś z tym, czy może po przestoju tak właśnie ma być?
Świadczy to o tym, że w kanałach wentylacyjnych rozwinęły się bakterie i grzyby. To dla nich idealne miejsce do życia, ponieważ jest tam wilgoć. Dlatego tak ważne jest regularne oczyszczanie układu. Producenci zalecają, żeby co trzy lata wymieniać parownik i warto się tego trzymać. Poza tym, jak już wcześniej wspomniałem, przynajmniej raz w roku należy wymienić też filtr kabinowy. Takie profilaktyczne działania na pewno przyczynią się do ograniczenia rozwoju drobnoustrojów w układzie. Jeśli jednak z kratek wentylacyjnych czuć już przykry zapach, to należy wybrać się do serwisu i zlecić ozonowanie klimatyzacji połączone z wymianą filtra kabinowego. Absolutnie nie można tego bagatelizować, ponieważ chodzi tutaj o nasze zdrowie.

Autor na Twitterze