Sporo czasu minęło, odkąd na blogu ostatni wpis się ukazał... Ale jeśli jesteście ciekawi, jak upływa życie blogerki-aktorki-nauczycielki-mentorki-coucha-biznesswoman-reżyserki- scenorpsarki-założycielki agencji aktorskiej "młodzi aktoRstudio"-matki dwuletniego syna, będącej w ósmym miesiącu ciąży... Uwierzcie mi, nie jest łatwo znaleźć chwilę na pisanie. I choć tematy kłębią się w głowie, muszę na czas jakiś wspomóc się moimi studentami aktoRstudio. Zawsze lubiłam być lokomotywą ciągnącą za sobą wagoniki i kocham stwarzać pole realizacji innym. Ponieważ to nie tylko zdolni młodzi aktorzy, ale również często świetni pisarze, jak się przekonacie, mam nadzieję, że ich spojrzenie na świat będzie dla was równie ciekawe, jak moje. Zaczynamy od wywiadu, który przeprowadziła Karolina Adamina Szczerbik z Agnieszką Grądziel... Obie to nasze studentki;) have fun
w soboty i niedziele. Plan zajęć bardzo mi się spodobał, była tam dykcja, impostacja, proza – wszystko. Zdecydowałam się.
Wcześniej chodziłam na zajęcia teatralne, na warsztaty, ale to było w zupełnie innym klimacie. Nie było stricte przygotowania do egzaminów, a na tym bardzo mi zależało. Chodziłam też prywatnie, ale wiadomo – to były jedne zajęcia w tygodniu. Dopiero po paru zajęciach w aktoRstudio zauważyłam, że możliwość pracy z paroma osobami daje dużo możliwości. Oczywiście, to jest bardzo subiektywne, ale fajnie jest spotkać się z różnymi osobami, z krytyką i pochlebstwami.
K: Kochasz teatr?
w Ameryce Warlikowskiego, to był mój pierwszy spektakl, który widziałam w jego reżyserii. Wcześniej nie miałam styczności z tak „mocnym“ teatrem, dlatego tak mnie to zachwyciło. Druga sztuka, komedia to Shirley Valentine Jandy.
i w rolach kompletnie dramatycznych. Jest to niesamowite, że potrafi się tak zmieniać. Lubię Magdalenę Cielecką. Nie wiem czy są moimi mentorami, nie staram się ich naśladować, ale bardzo podziwiam ich pracę.
w życiu jestem raczej uśmiechnięta, często się śmieję, ale w momentach kiedy mam zagrać śmiech – jest to bardzo trudne. Nie boję się ośmieszyć w smutnych emocjach, że ktoś zobaczy że płaczę, ale jak się śmieję mam wrażenie że dopiero wtedy ludzie to oceniają. To też byłoby ciekawe.
K: Chcesz zostać aktorką, wiem że to Twoje marzenie. Konsekwencją tego będzie ocena publiczności. Nie boisz się tego?
że niektóre rzeczy mi się podobają, inne nie. Ocena to bardzo subiektywna rzecz. Czasami jest tak, że też nie podoba mi się sposób w jaki gram, jestem tego świadoma.
K: Czy są jakieś zajęcia w aktoRstudio, które są dla Ciebie szczególnie ważne?
że na innych zajęciach robi się bardzo wiele – mówimy, poruszamy się – a tutaj mieliśmy za zadanie świadomie stać na scenie, nic nie robić – wbrew pozorom stanie
i bycie sobą okazało się bardzo trudne. Ania powiedziała, że jeżeli czegoś chcemy, do czegoś dążymy to na jej zajęciach dowiemy się jak to zrobić żeby się nam udało. Wszystkie zajęcia coś mi dają, ale to zrobiło na mnie ogromne wrażenie.
