Jest! Dobry, stary, poczciwy Kaczyński wrócił. Już wszyscy martwiliśmy się, czy on rzeczywiście przypadkiem nie chce, aby Duda wygrał wybory. Schował się przecież jak mysz pod miotłą.
REKLAMA
Ale wrócił! I ogłosił w Telewizji Trwam, że Komorowski znał pytania do debaty bo miał kartki w ręku.
Brawo Panie Prezesie! Teraz już nie musi się Pan obawiać, że Duda wygryzie Pana z lidera prawicy. Wysunięcie oskarżenia wobec dziennikarzy TVP i Polsatu i rzucenie podejrzenia o sfałszowanie równych szans w debacie to rzecz na którą wszyscy czekaliśmy.
Panie Prezesie kochany! Na miłość Boską w tych wyborach to Pan nas wytrzymał. Zawsze Pan tak szybciej coś wymyślił(pigułki, fałszowanie przez Merkel etc.) Już nikt chyba w Pana nie wierzył (poza mną Pana wiernym fanem). A tutaj wszystkim tym, którzy uważali, że postradał Pan zmysły i na serio nam chce Dudę Prezydentem zrobić wyciął Pan taki numer.
Jeszcze raz brawo! I co za wyczucie czasu! Zrobić to w środę wieczorem, przed debatą. Jutro Komorowski będzie mógł z Dudy zrobić siekaną kapustę. I to tylko dzięki Panu.
W imieniu Wolnej Polski Panu dziękuję!
P.S. Już na poważnie. Przeciek ze sztabu PiS: Kaczyński zezwolił Dudzie odciąć się od niego podczas dzisiejszej debaty.
Wpis pochodzi ze strony Roman Giertych - strona oficjalna
