Mogę się założyć o grube pieniądze, że w ciągu najbliższych dni "wyciekną" jakieś podsłuchy dokonane wobec posłów PiS. Będą one zupełnie niegroźne dla PiS, ale sam fakt wypłynięcia będzie miał stanowić dowód, że za podsłuchami nie stoi ta świetlana partia. Będą się starali narzucić taką narrację: skoro i ich podsłuchiwali to podejrzenia, że za aferą stoi partia Kaczyńskiego są bezpodstawne.

REKLAMA
Ciekawe tylko czy wypłyną przez Nisztora, czy przez Gmyza. Do tych dwóch dziennikarzy Kaczyński ma bezwzględne zaufanie.
Wpis pochodzi ze strony Roman Giertych - strona oficjalna