Szanowni Państwo! Ostatnie wydarzenia przerwały moją kampanię wyborczą. Na pierwszym miejscu chciałbym podziękować wszystkim za przejawy życzliwości i solidarności w tych trudnych dla mnie i mojej Rodziny chwilach. Jestem bardzo wdzięczny i podbudowany tymi gestami. Przy okazji jednak wielu z Państwa dzieliło się ze mną informacjami o podobnych doświadczeniach i o słabej wykrywalności tego typu przestępstw. Dostałem takich informacji z jednego tylko mojego powiatu ponad 30! To oznacza, że skala problemu jest ogromna. Szczerze mówiąc nie zdawałem sobie sprawy z faktu, jak szeroki jest to społecznie problem. Warto jak widać rozpocząć dyskusję nad rozwiązaniami, które mogłyby tę sytuację naprawić.

REKLAMA
Uważam, że w pierwszej kolejności należałoby dokonać pewnych zmian prawnych. Chyba każdy się zgodzi, że istnieje zasadnicza różnica pomiędzy okradzeniem czyjejś nieruchomości pod nieobecność właściciela, a dokonaniem napadu w sytuacji, gdy rodzina jest obecna w mieszkaniu i narażona na niebezpieczeństwo. Dla mnie osobiście fakt, że napastnicy swobodnie chodzili po moim domu w czasie, gdy w pomieszczeniach obok przebywały moje dzieci jest po prostu zatrważający! Na początek chciałbym zatem zaproponować następujące zmiany:
Po pierwsze wprowadzenie do kodeksu karnego nowego kwalifikowanego rodzaju włamania, który byłby zagrożony wyższą sankcją niż zwykłe włamanie. Chodzi o art. 279kk, gdzie wprowadzilibyśmy §3 o następującej treści: „Jeżeli włamania dokonano w sposób zuchwały w czasie, gdy w miejscu włamania przebywały inne osoby sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12”.
Cały przepis brzmiałby wówczas tak:
Art. 279. § 1. Kto kradnie z włamaniem,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 2. Jeżeli kradzież z włamaniem popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.
§ 3. „Jeżeli włamania dokonano w sposób zuchwały w czasie, gdy w miejscu włamania przebywały inne osoby sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12”.
Po drugie wprowadzenie do kodeksu karnego kwalifikowanej formy naruszenia miru domowego poprzez dodanie § 2 do art. 193 o następującej treści:
- „Jeżeli sprawca przestępstwa określonego w § 1 dopuszcza się go będąc zamaskowany w sposób uniemożliwiające ustalenie rysów twarzy podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 5 lat”.
Cały przepis brzmiałby wówczas tak:
Art. 193. § 1 Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§2 Jeżeli sprawca przestępstwa określonego w § 1 dopuszcza się go będąc zamaskowany w sposób uniemożliwiające ustalenie rysów twarzy podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 5 lat.
Ta zmiana chyba też nie budzi kontrowersji. Obecnie ktoś (np. złodziej) może naruszyć mir domowy, wejść na teren posesji, zorientować się, że zabezpieczenia antywłamaniowe są zbyt trudne jak na jego możliwości i opuścić teren, a potem tłumaczyć się, że „się zgubił” i dostać za to grzywnę. Ale gdy wchodzi na cudzy teren zamaskowany, to jego intencja jest czytelna i wówczas kara powinna być surowsza.
Po trzecie proponuję zmianę w zakresie prawa obrony koniecznej. Do dotychczasowych przepisów proponuję zmienić zapis : art. 25 kk (zacytuję cały przepis):
Art. 25. § 1. Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.
§ 2. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
§ 3. (4) Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu.
Zmiana miałaby polegać na dodaniu do § 3 zasady, że w przypadku gdy napastnik działa w miejscu zamieszkania i jest zamaskowany nie może liczyć na jakąkolwiek ochronę prawną.
Brzmiałaby ona w ten sposób, że dotychczasowy § 3 otrzymałby następujące brzmienie:
„Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami w tym w szczególności, gdy te przekroczenie granic obrony koniecznej wynikło w sytuacji naruszenia miru domowego przez zamaskowaną osobę.”
W praktyce oznaczałoby to bezkarność osoby, która zobaczywszy zamaskowanego napastnika w swoim domu, mieszkaniu lub działce broni się nawet zanim jakiekolwiek przestępstwo, poza naruszeniem miru domowego, zostanie dokonane. Dotychczas obowiązujące zasady są bowiem nieprecyzyjne i broniący się człowiek nigdy nie wie, czy sąd uzna jego działanie pod wpływem strachu lub wzburzenia uzasadnionymi okolicznościami, czy też tego nie uzna. Proponowany przepis jest jasny: wchodzić do czyjegoś mieszkaniu lub domu i jesteś zamaskowany to musisz się liczyć, że każdy może się bronić zanim cokolwiek zrobisz, a nawet może pozbawić cię zdrowia lub życia.
Po czwarte proponuję wprowadzenie zasady, że śledztwa w sprawie włamań powierzane są specjalnym jednostkom policji stacjonującym w stolicy województwa, nie zaś prowadzone przez dzielnicowych, czy komisariaty w małych miejscowościach. Przeważnie włamaniami trudnią się bowiem zorganizowane grupy działające na większym obszarze. Mogą obejmować kilka miejscowości, czy dzielnic w dużych miastach. Potrzebna jest koordynacja szersza w ich ściganiu (monitoring, informatorzy itp.).
Po piąte wreszcie postuluję przeznaczenie (obligatoryjne) wykorzystywania części środków unijnych przez samorządy na system monitoringu miejskiego. I w tym przypadku podobnie, monitoring pozwala na identyfikację pojazdów, którymi przestępcy poruszają się nie tylko przecież na miejscu przestępstwa, ale na większym obszarze. Przestępcy często po wielokroć sprawdzają ulicę, na której zamierzają dokonać napadu, czy włamania.
Jestem bardzo ciekaw Państwa opinii w tej sprawie. Proszę o komentarze. Ze swej strony deklaruję, że zrobię wszystko co możliwe, aby poprawić bezpieczeństwo obywateli na poziomie stanowionego prawa i organizacji wymiaru ścigania, a w przypadku uzyskania mandatu Senatora RP zrobię wszystko, aby te propozycje zostały zrealizowane.

Wpis pochodzi ze strony Roman Giertych - strona oficjalna