Jarosław Kaczyński systematycznie przeobraża się z baranka w wilka i z wilka w baranka (można to również nazwać fazami "up" i "down".) Każdy kto z nim współpracował wie o tym, że nigdy nie można zgadnąć w jakiej jest "fazie".

REKLAMA
Od wyborów do dzisiaj jest w wyraźnej fazie "up". Nie przejmuje się żadną krytyką, idzie do przodu jak burza itd. Ale niestety dla niego, przed nosem zaczyna wyrastać mu ściana. Ta ściana to dziesiątki tysięcy protestujących na ulicach, bunt prawników wszystkich korporacji, niezrozumienie jego metod demokratycznych w USA i UE, no i przede wszystkim Trybunał Konstytucyjny, który spokojnie, ale jednak punktuje jego pomysły.
JK nie jest głupi i wie, że za moment powstanie dualizm prawny, który przede wszystkim zniszczy fundament jego władzy. Nie można rządzić krajem, który posiada dwa systemu prawne. W związku z tym jak tylko JK w wyniku frustracji tym, że nie wszystko odpowiada jego wyobrażeniom przejdzie z fazy "up"do "down" natychmiast będzie próbował ograniczyć straty.
Być może dzisiejsze przebąkiwania pana Ujazdowskiego o kompromisie już są początkiem fazy "down". Co będzie chciał JK uzyskać? W zamian za publikację wyroku TK będzie chciał zgody opozycji na jakąś formę akceptacji braku zaprzysiężenia trzech sędziów TK. Wszelkie pomysły będą szły w tym kierunku, aby uniemożliwić utrwalenie się niekorzystnej dla autorytarnych planów PiS większości w TK.
Dlatego przestrzegam opozycję parlamentarną, aby nie próbowała zawrzeć kompromisu, który będzie oznaczał akceptację bezprawia. Jeżeli PiS chce kompromisu to niech:
-opublikuje wyrok TK
-zaprzysięgnie sędziów TK
- przestanie kombinować z ustawą o TK i Konstytucją.
Wówczas opozycja może zapowiedzieć, że nie będą konieczne następne manifestacje i że pomoże uspokoić sytuację międzynarodową.
To może być kompromis. Każdy inny to będzie czysta i altruistyczna pomoc dla PiS.

Wpis pochodzi ze strony Roman Giertych - strona oficjalna