Chciałbym się mylić, ale cała gra wokół TK wydaje mi się jedynie mydleniem oczu. PiS po prostu uznał, że na dziś nie opłaca się narażać na negatywną reakcję Brukseli. Obiecał co chciała Komisja usłyszeć i czeka.

REKLAMA
Na co czeka? Po pierwsze na wynik referendum w UK. Wyjście Anglików oznaczałoby potworne kłopoty w całej Unii, przy których problem TK spadłby do trzeciorzędnego.
Po drugie czeka na szczyt NATO. Panowie "liderzy" opozycji, jeżeli chcecie zmusić PiS do ustępstw w sprawie TK to musicie w ciągu miesiąca doprowadzić do zaprzysiężenia sędziów.
Jak możecie to zrobić? Nie liczcie na Brukselę, gdyż ona pomimo posiadania potężnych środków nacisku nie bardzo jest zdolna ich użyć. Liczcie na siebie i zorganizujcie w dniu szczytu NATO potężną manifestację. Jeżeli PiS do lipca przestanie łamać Konstytucję to zawsze można ją odwołać.
Manifestację należałoby zrobić za NATO i przeciw łamaniu Konstytucji. I niech PiS spróbuje jej zabronić. To jest Wasza jedyna broń.