W powszechnym odczuciu mamy coraz gorsze prawo. Dotyczy to wszystkich obszarów naszego życia. Ustawodawca od dawna przedkłada interes polityczny partii sprawujących władzę nad interes publiczny. Posłowie najczęściej nie zadają sobie trudu wnikliwej analizy projektów ustaw, bo i tak o wszystkim decydują liderzy partyjni oceniając projekty ustaw z punktu widzenia doraźnych interesów politycznych. Efektem jest wprowadzanie przesadnie często dyscypliny głosowań, co zwalnia poszczególnych posłów z myślenia i w jakimś sensie z odpowiedzialności za ostateczny kształt ustaw. Umacnia się też wrażenie, że coraz więcej mają do powiedzenia w polskim parlamencie potężne i bogate grupy nacisku.
Ryszard Kalisz
Przewodniczący Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka
„Kolejnym problemem, w którym polityka doraźna wpływa na psucie prawa jest dopasowywanie prawa przez poszczególne ekipy rządzące do politycznej walki z konkurentami politycznymi”.
Jerzy Stępień
b. Prezes Trybunału Konstytucyjnego
„Co najmniej połowa orzeczeń (TK) kończy się stwierdzeniem niekonstytucyjności całej ustawy, albo jakiegoś jej fragmentu…Mimo to posłowie forsują niekonstytucyjne rozwiązania, z wielką szkodą dla jakości systemu prawa w Polsce. Już w średniowieczu, przy lokowaniu miast na prawie magdeburskim, stosowano bardzo rygorystyczne zasady, dotyczące bezpieczeństwa
i dobrych warunków lokalizacji…To pokazuje jakimi jesteśmy dziś troglodytami. Pod względem budownictwa zachowujemy się tak, jak władza radziecka, które kazała uprawiać pszenicę w Kazachstanie i sadzić jabłonie na Syberii…..”
Doc. dr Ryszard Piotrowski
Wydział Prawa i Administracji
Uniwersytetu Warszawskiego
„Proces prawotwórczy sprzyja dysfunkcjonalnym zjawiskom w państwie i powoduje delegitymizację porządku prawnego, który nie jest kształtowany w rezultacie stosowania procedur konsultacyjnych, umożliwiających negocjowanie rozwiązań, ale stanowi rezultat działań w odbiorze społecznym opartych na arbitralnych rozstrzygnięciach, które nie są
wynikiem poważnej debaty publicznej, ale stanowią okazję do medialnej rywalizacji polityków….. Uchwalanie ustawy pod wpływem doraźnych impulsów polityczno-medialnych, związanych z konsekwencjami rywalizacji między partiami politycznymi, w pośpiechu i w atmosferze presji wywieranej przez rząd na parlament zasadniczo uchybia standardom prawotwórstwa w demokratycznym państwie prawnym…. Traktowanie prawa, jako narzędzia do osiągania celów politycznych, stosowanie wątpliwych, a niekiedy nawet niegodziwych metod walki o władzę i jej utrzymanie, naginanie prawa do potrzeb sprawujących władzę oraz działanie
na granicy prawa – wszystko to stwarza zagrożenie dla praworządności…..”
Mec. Andrzej Kalwas
b. Minister Sprawiedliwości
„Największe zło tkwi nie w procedurach uchwalania prawa, lecz w braku kultury politycznej i upartyjnieniu państwa. Mamy nieustannie do czynienia z grą interesów partyjnych. Interes partyjny stoi przed interesem państwowym. Zdobywanie lub utrzymanie elektoratu , dążenie do kontynuacji sprawowania władzy jest celem nadrzędnym prawodawczej działalności posłów…..”
Z ekspertyzy Fundacji Batorego
„… Posłowie osobiście zainteresowani wprowadzeniem jakichś rozwiązań pilotują ustawy przewidujące wprowadzenie korzystnych rozwiązań dla branży, z którą oni sami lub bliskie im osoby są związane”.
