Premier wydaje się nie dostrzegać, że ponad 52% Polaków uważa, że ich głównym problemem jest brak perspektyw mieszkaniowych, a ponad 72%, że jest to przyczyna naszych problemów demograficznych (badania CBOS) . Raport OECD (maj 2013) ocenia, że Polska pod względem mieszkaniowym zajmuje przedostatnie miejsce na 34 kraje europejskie zrzeszone w tej renomowanej organizacji. Najwyższa Izba Kontroli niedawno ustaliła, że zasoby samorządowe mieszkań dla najbiedniejszych (komunalne, socjalne) dosyć gwałtownie się kurczą zamiast rosnąć. Od lat spada również budownictwo spółdzielcze i społeczne budownictwo mieszkaniowe na wynajem. Tego nie da się niczym wytłumaczyć.

REKLAMA
SMUTNE REFLEKSJE PO WYSTĄPIENIU PREMIERA NA KONWENCJI PO
Kolejny raz przeżyłem wielki zawód słuchając wystąpienia Premiera Donalda Tuska na Konwencji Krajowej PO. Wygląda na to, że filtr przez który podlegli urzędnicy cedzą informacje do Premiera ogranicza dostęp prawdziwej prawdy o życiu i problemach Polaków. Szef rządu pomimo deklaracji na początku swojego przemówienia, że będzie mowa o sprawach najważniejszych dla Polaków, nie zauważył wielu fundamentalnych problemów, w tym pogłębiającego się kryzysu mieszkaniowego. Podobnie było w dwóch expose wygłoszonych wcześniej, a więc trudno tu mówić o przypadku. Oczywiście Premier brakujących mieszkań sam nie zbuduje, ale jak nie widzi tego problemu w publicznych wystąpieniach to oznacza, że sprawy mieszkaniowe stanowią margines w pracach rządu. Początek przemówienia premiera na Konwencji zapowiadał się obiecująco:
„….Dzisiaj będziemy mówili o sprawach najważniejszych dla Polski, ale pozwólcie, że zacznę od kilku twardych i konkretnych słów na temat Platformy i ludzi Platformy, bo bez tych twardych i trudnych zdań nie będziemy mogli pojechać do przodu. Chcemy całą naszą energię przeznaczyć na te zadania, które mają poprawić życie Polaków. Chcemy, żeby wszystkie nasze wysiłki, cały ten zbiorowy wysiłek tysięcy ludzi, którzy tworzą Platformę, służyły tylko i wyłącznie dobru Polski…..”.
Nic tylko przyklasnąć i dalej:
„….Ja chcę powiedzieć, ze ta wielka wizja, ta porywająca idea w przypadku Platformy będzie także w przyszłości wykuwała się w faktach. Polska polityka w przeszłości i dzisiaj ma wielu wizjonerów genialnych w tym, kiedy przemawiają. Polsce potrzebna była wiele lat temu taka formacja, jak Platforma Obywatelska, która w samorządzie, we wspólnotach lokalnych, gdy Polacy dali nam szanse także w tym centrum życia politycznego potrafiła budować, potrafiła rozpocząć tę wielką drogę do konkretnych polskich sukcesów. A nie wyłącznie drogę przez niekonkretne, niekończące się dobrym sygnałem marzenia…...”.
Niestety potem było tylko gorzej. Brak konkretów nie mogło zastąpić pokazywanie pliku jakiś kartek i informacja, że tam właśnie jest ten szczegółowy program dla Polski, którego zabrakło w wystąpieniu. Za to było sporo politycznych ogólników i zdumiewającej troski o dobre samopoczucie ministra który ponosi winę za zaniedbania resortu którym kierował. Ale wróćmy do początku. Miało być w wystąpieniu o sprawach „najważniejszych dla Polski” wydawało się więc, że Premier przynajmniej wspomni o polskiej bezdomności, tym bardziej, że ostatnie badania i raporty potwierdzają, że jest gorzej niż źle. Według aktualnych badań CBOS ponad 52% Polaków uważa, że ich głównym problemem jest brak perspektyw mieszkaniowych, a ponad 72%, że jest to główna przyczyna problemów demograficznych. Raport OECD (maj 2013) ocenia, że Polska pod względem mieszkaniowym zajmuje przedostatnie miejsce na 34 kraje europejskie zrzeszone w tej renomowanej organizacji. Najwyższa Izba Kontroli niedawno ustaliła, że zasoby samorządowe mieszkań dla najbiedniejszych (komunalne, socjalne) dosyć gwałtownie się kurczą zamiast rosnąć. Od lat spada również budownictwo spółdzielcze i społeczne budownictwo mieszkaniowe na wynajem. Tego nie da się niczym wytłumaczyć. Jednak Premier w kluczowym wystąpieniu na Konwencji PO w ogóle tego nie zauważył. Wspomniał natomiast, że niedawno odbyło się „Forum Rodziny” zorganizowane przez rząd na którym omawiano problemy polskich rodzin. Być może Premier nie wie, że dobór uczestników spotkania był taki żeby umocnić opinię publiczną, a przy okazji i premiera, w przekonaniu, że wszystko jest w najlepszym porządku i że idziemy ostro do przodu. Po spotkaniu pojawiło się jednak sporo krytycznych opinii na ten temat. Wiele organizacji uznało „forum” za próbę manipulacji opinią publiczną. Przykładowo problemy mieszkaniowe w sposób odbiegający od rzeczywistości przedstawił na Forum minister Nowak szerząc propagandę sukcesu. Na sali nie było sprzeciwu bo nie mogło być. Organizacje i osoby mające inne niż rząd opinie po prostu nie zaproszono na spotkanie. Zdumiewająca była informacja ministra Nowaka dotycząca wydatków państwa na pobudzanie popytu mieszkaniowego i na mieszkania dla najbiedniejszych. Przez całe lata była zgoda, że wydatki wynoszą po około
1,5 – 2,0 miliardy złotych rocznie (wpływy do budżetu z podatków PIT, CIT i VAT wielokrotnie przewyższały te wydatki). A tu nagle, właśnie na „forum” minister poinformował, że dobry rząd wydaje na te cele ponad 13 miliardów złotych rocznie i do tego samorządy dalsze 16 miliardów. Widocznie zsumowano „mydło i powidło” i w ten sposób minister Nowak mógł się pochwalić Premierowi obecnemu na części „forum” kolejnymi sukcesami. Wszystko to w czasie kiedy gołym okiem widać gwałtowne wyhamowanie spółdzielczego budownictwa mieszkaniowego i społecznego budownictwa mieszkaniowego na wynajem rzekomo z braku pieniędzy (oficjalna wersja rządu). Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że z jednej strony brakuje środków finansowych na budownictwo spółdzielcze i czynszowe, a z drugiej rząd i BGK ogłaszają program wykupu za 5 miliardów złotych(!) drogich mieszkań od deweloperów i przeznaczenie ich na wynajem.
W najbliższym czasie nie czeka nas nic dobrego w budownictwie również z powodu nieprzemyślanych decyzji dotyczących reorganizacji rządu. Połączenie molocha jakim było Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z Ministerstwem Rozwoju Regionalnego prawnie na pewno spowoduje dalszą marginalizację problemów mieszkaniowych (jest to już dziewiąta w okresie 20 lat poważna reorganizacja instytucji centralnych zajmujących się budownictwem). Ogromne pieniądze z Unii Europejskiej, którymi będzie dysponował ten nowy resort spowodują w sposób naturalny zepchnięcie problemów mieszkaniowych na jeszcze dalszy margines. W krajach europejskich w okresach wychodzenia z biedy mieszkaniowej funkcjonowały ministerstwa budownictwa a nawet specjalne stałe rady bezpośrednio przy premierach. Dało to wyśmienite rezultaty. U nas zawsze musi być inaczej. Uczymy się niestety na własnych a nie na cudzych błędach.
W połowie listopada odbyła się w Sejmie konferencja MIESZKALNICTWO W ROKU RODZINY ZORGANIZOWANA przez Kongres Budownictwa i Habitat, w której wzięło udział 120 osób (organizacje pozarządowe, przedstawiciele samorządów, wyższe uczelnie, wybitni eksperci, posłowie i senatorzy). Pomimo zaproszenia nie było żadnych przedstawicieli rządu. Zebrani potwierdzili bardzo negatywne opinie dotyczące sytuacji mieszkaniowej polskich rodzin i brak stosownych działań ze strony rządu. Organizatorzy konferencji duże nadzieje wiążą z możliwością spotkania z Panią Premier Bieńkowską i przedstawienia bezpośrednio tych problemów.
Roman Nowicki