Poniżej tekst listu, który wysłałem do ekonomistów biorących udział w poniedziałkowej konferencji PiS-u.
REKLAMA
Szanowna Pani Profesor,
zapewne otrzymała Pani zaproszenie na konferencję Prawa i Sprawiedliwości, która odbędzie się 24 września. Nie wiem, czy zgodziła się Pani wziąć w niej udział. Niezależnie od Pani decyzji pozwalam sobie przesłać obliczenia Ministerstwa Finansów dotyczące propozycji PiS przedstawionych przez Jarosława Kaczyńskiego (wraz z założeniami). Miałem nadzieję przedstawić je osobiście, niestety do dziś nie doczekałem się zaproszenia ze strony PiS-u.
zapewne otrzymała Pani zaproszenie na konferencję Prawa i Sprawiedliwości, która odbędzie się 24 września. Nie wiem, czy zgodziła się Pani wziąć w niej udział. Niezależnie od Pani decyzji pozwalam sobie przesłać obliczenia Ministerstwa Finansów dotyczące propozycji PiS przedstawionych przez Jarosława Kaczyńskiego (wraz z założeniami). Miałem nadzieję przedstawić je osobiście, niestety do dziś nie doczekałem się zaproszenia ze strony PiS-u.
Nasze obliczenia oparte były na konserwatywnych założeniach. Kierowaliśmy się zasadą rzetelności i transparentności. Dlatego zdecydowaliśmy się jako Ministerstwo Finansów policzyć jedynie te propozycje, które miały odzwierciedlenie w projektach ustaw, składanych przez PiS lub były wystarczająco precyzyjnie sformułowane w innych wypowiedziach polityków PiS-u. Niestety połowa propozycji została przedstawiona w sposób hasłowy. Nasze obliczenia obejmują więc jedynie mniej więcej 50% propozycji wydatkowych i wszystkie propozycje dochodowe. Mam nadzieję, że podczas debaty uda się ekonomistom uzyskać od przedstawicieli PiS szczegółowe informacje dotyczące wszystkich tych propozycji.
Jednak nawet obliczenia połowy propozycji pozwalają bez wątpienia stwierdzić, że wejście w życie programu PiS oznaczałoby katastrofę polskich finansów publicznych. W 2013 r. wydatki zwiększyłyby się o aż 62,6 mld zł, a strona dochodowa jedynie o 8,1 mld zł. W konsekwencji już w 2014 r. przekroczony zostałby próg ostrożnościowy długu publicznego na poziomie 55%, a w 2015 r. limit konstytucyjny 60% PKB. Wiązałoby się to z dramatycznym wzrostem rentowności polskich obligacji, drastycznym cięciem wydatków socjalnych i rozwojowych, a tym samym z realizacją w Polsce scenariusza greckiego. Co więcej, odnoszę wrażenie, że Prezes Jarosław Kaczyński, prezentując program swojej partii, w żaden sposób nie wziął pod uwagę obecnego kryzysu w strefie euro.
Gdyby podczas przeglądania załączonych materiałów pojawiły się jakiekolwiek zastrzeżenia czy wątpliwości to chętnie wyjaśnię je w trakcie osobistego spotkania
w Ministerstwie Finansów. Serdecznie zapraszam do kontaktu.
w Ministerstwie Finansów. Serdecznie zapraszam do kontaktu.
Poza groźnymi kosztami programu PiS, chciałbym zwrócić uwagę, że niektóre propozycje są po prostu szkodliwe lub skrajnie niesprawiedliwe. Na przykład wykreślenie z ustawy o VAT obowiązku stosowania mechanizmu odwróconego obciążenia (ang. „reverse charge”) m.in. w obrocie złomem, pozwoli na powrót przestępstw karuzelowych, co narazi budżet państwa na stratę 500 mln zł rocznie. Wobec tego będzie to swoistą „kartą oszusta podatkowego”. Natomiast podwyższenie pracowniczych kosztów uzyskania przychodu do wysokości 30% (na np. koszty prywatnych świadczeń medycznych, usług remontowych, koszty sprzątania) spowoduje, że podatnik z minimalnym wynagrodzeniem zyskałby rocznie 732 zł, a osoba zarabiająca 18 319 zł zyskałby rocznie 20 309 zł.
Ze względu na moją nieobecność nie będę mógł osobiście zadać Prezesowi Kaczyńskiemu kilku pytań, które w mojej opinii są kluczowe z punktu widzenia bezpieczeństwa finansów publicznych. Mam nadzieję, że uda się to zaproszonym ekonomistom i że Jarosław Kaczyński w trakcie swojej konferencji odpowie:
1. Jak to możliwe, że w dobie największego kryzysu ekonomicznego od czasu II wojny światowej i przy tak dużych problemach w strefie euro największa partia opozycyjna przedstawia program, którego tylko połowa propozycji kosztowałaby Polaków 62,6 mld zł?
2. Czy PiS chce likwidacji konstytucyjnego progu długu do PKB?
3. Dlaczego w podatkowych propozycjach PiS jest tak dużo luk?
2. Czy PiS chce likwidacji konstytucyjnego progu długu do PKB?
3. Dlaczego w podatkowych propozycjach PiS jest tak dużo luk?
Mam nadzieję, że konferencja z udziałem ekonomistów, którą organizuje PiS będzie rzetelną debatą z kalkulatorem w ręce. Bardzo zależy mi na rzetelnej debacie, bo tylko wtedy uda się uświadomić Polakom jak dużym zagrożeniem dla finansów Polski są propozycje Jarosława Kaczyńskiego.
Łączę wyrazy szacunku,
Jacek Rostowski
Jacek Rostowski
