
Po roku "kwarantanny" zostałem ponownie zaproszony do pisania felietonów popularyzujących naukę w bardzo popularnym w Małopolsce dzienniku noszącym nazwę "Gazety Krakowskiej". Zapraszam więc Państwa do tego, by do tych felietonów czasami także zaglądać, bo będę się starał pisać je ciekawie i zabawnie, co zapowiada żartobliwy rysunek poniżej. Internetowy dostęp do "Gazety Krakowskiej" można mieć z terenu całego kraju jeśli ma się abonament Piano. Zapraszam i zachęcam do odwiedzania DRUGIEJ STRONY "Gazety Krakowskiej" w każdą środę - chociaż nie wiem jak długo będę mógł tam egzystować. Skoro raz mnie wylali, to bardzo prawdopodobne, że zrobią to ponownie ...
