http://www3.radiokrakow.pl/web/BPEA-8V9ESW/BPEA-8V9ESW588x300.jpg

Wspominałem już na tym blogu o moich książeczkach popularyzujących wiedzę o nauce i technice dla dzieci.

REKLAMA
Książeczki te można pobrać w formacie PDF na tej stronie lub nabyć w formie papierowej w sklepie Internetowym AGH. Przygotowując je do druku, zebrałem wszystkie - jak mi się wtedy zdawało - moje popularnonaukowe felietony adresowane do dzieci.
Tymczasem ostatnio Pani Agnieszka Zych, skanująca w Bibliotece Głównej AGH moje różne stare publikacje prasowe, które potem udostępniam w formie kompletnych tekstów w amerykańskim serwisie Academia.edu (pisałem o tym na tym blogu), odkryła w Dzienniku Polskim z 1997 roku mój felieton zatytułowany "Nie ma dymu bez ognia, ale czy może być ciepło bez dymu?"
Felieton ten, mający formę bajeczki dla dzieci, w której występują nasz jamnik Ralf oraz moja córka Asia, opowiada o tym, że czerpanie ciepła z elektrociepłowni (na obrazku powyżej widoczna jest elektrociepłownia Łęg zaopatrująca w energię cały Kraków) nie powoduje takich szkód środowiskowych, jak indywidualne piece opalane węglem albo drewnem. W 1997 roku temat ten był trochę futurystyczny, ale dziś stał się bardzo aktualny.
Zapraszam Państwa do zapoznania się z tym nowo odkrytym tekstem i do przekazania także tej bajeczki dzieciom. Można ją znaleźć na tej stronie, którą zdecydowanie warto odwiedzić!