
Dość często zapraszam Państwa do wysłuchania moich popularnonaukowych pogadanek radiowych, które są nadawane prawie w każdą niedzielę na antenie Radia Kraków. Zawsze podkreślam przy tym, że mojego opowiadania możecie Państwo posłuchać zaraz po hejnale (typowo o 12:07).
REKLAMA
W najbliższą niedzielę (21.10.2018) po hejnale będę mówił o … hejnale. Tak, tym właśnie hejnale z Wieży Mariackiej, który rozbrzmiewa we wszystkich polskich domach od 1927 roku. Niektórzy twierdzą, że codzienne pojawianie się krakowskiego hejnału w naszych domach od ponad 90 lat czyni z tej tradycji najstarszą cykliczną audycję na świecie. Nie potrafię tego zweryfikować, ale bezspornie tradycja jest długa i piękna.
W audycji - do której link jest tutaj opowiadam o tym, że związek momentu grania hejnału z astronomiczną kontrolą czasu miał w Krakowie długą tradycję jeszcze zanim pierwszy hejnał został rozesłany na całą Polskę przez radio. Otóż od 13.02.1838 z inicjatywy ówczesnego dyrektora Obserwatorium Astronomicznego UJ, profesora Maksymiliana Weissa, strażak grał hejnał na znak przesyłany przez astronomów, sygnalizujących, że właśnie w tym momencie słońce przeszło przez południk Krakowa i w naszym mieście jest dokładnie godzina 12:00. Dzięki temu w XIX-wiecznym Krakowie wszystkie zegary można było codziennie dokładnie regulować na podstawie tego sygnału. Takiego udogodnienia nie miały inne miasta, a zegary wtedy nie chodziły tak dokładnie, jak obecnie!
Warto dodać, że pisałem o hejnale na tym blogu w sierpniu 2016 roku. Można zajrzeć do tego wpisu. Do przeczytania tego dawnego wpisu i do posłuchania tej nowej audycji zaprasza trębacz z Wieży Mariackiej grający "dla gości".
Co to znaczy? Można się tego dowiedzieć nie czekając do niedzieli z nagrania audycji, które jest tutaj
