Korzystając z gościnności blogu naTemat usiłuję przybliżać Państwu różne zagadnienia naukowe. Są to głównie te zagadnienia, które mnie osobiście fascynują i pasjonują, a które wydają mi się na tyle ciekawe, że próbuję o nich także Państwu trochę opowiedzieć, wierząc, że także Wy w tym zasmakujecie. Posługuję się przy tym tekstem, rysunkiem, zdjęciem – ale wciąż czuję niedosyt. Uwielbiam bowiem żywy wykład przed zainteresowanym audytorium. Kocham kontakt ze słuchaczami, pytania, dyskusje, zaczepki. I lubię o tym, co mnie pasjonuje, opowiadać całym sobą, a nie tylko palcami biegnącymi po klawiaturze.
W każdym razie ja zapraszam! A oto link pod którym jest wspomniany film.
Jak się Państwu podobało? Wprawdzie oglądanie filmu z wykładu tak się ma do udziału w wykładzie, jak kompot z puszki do owoców zrywanych prosto z drzewa. Ale przecież brzoskwinia, nawet taka z puszki, pachnie wakacjami, więc może taka namiastka wykładu też Wam zasmakuje?
