
Z publikacją tego tekstu celowo zwlekałem do momentu, aż skończy się tegoroczny trzydniowy "Mikołaj". Trzydniowy, bo dzieci w każdym wieku obdarowane (jak należy) w piątek - w sobotę i w niedzielę też z nadzieją zaglądały pod poduszki :-) . Napisałem o „dzieciach w każdym wieku”, ponieważ prezenty w tym dniu przyjmują chętnie także ci, którzy ze względu niski numer PESEL we wszystkich innych okolicznościach uważani są za dorosłych. Mimo dojrzałego (a czasem wręcz podeszłego!) wieku odczuwają oni także miłe łaskotanie koło serca gdy dostają jakiś prezent będący dowodem czyjejś sympatii. Ale teraz ten szczególny dzień minął, natomiast szaleństwo świątecznych zakupów - nie. Więc dzisiejszy tekst dedykuję tym wszystkim, których w okresie świątecznym handlowcy traktują jak zwierzynę łowną. Przeczytajcie, jeśli chcecie się dowiedzieć, jak uniknąć przynajmniej części zastawionych sideł i potrzasków :-)
