Czy mieliście okazję w szkole podstawowej być wykluczonym z zabawy z rówieśnikami? Jaki był powód? Zawsze błachy. A to fakt, że dostało się jako jedyny piątkę albo było najwolniejszym na setkę. Jednak najśmieszniejszy był fakt, że następnego dnia często już ten powód nikomu nie przeszkadzał (mimo że dalej występował). Można się było dalej bawić w najlepsze. Dziś naszą piaskownicą ze szkolnych lat jest Facebook, a synonimem dowódcy podwórkowej bandy - Mark Zuckerberg.
1) silne zaabsorbowanie Internetem wyrażające się w obsesyjnym myśleniu o aktywności w Internecie;
2) potrzeba coraz dłuższego przebywania on-line aby osiągnąć satysfakcję z tej aktywności;
3) powtarzające się, nie udane próby ograniczenia czasu spędzanego w sieci ;
4) odczuwanie przygnębienia, niepokoju i podenerwowania z powodu ograniczenia lub zrezygnowania z korzystania z internetu;
5) problemy z organizacją i kontrolowaniem czasu przebywania on-line;
6) występowanie problemów osobistych i konfliktów społecznych (związany z relacjami z rodziną i przyjaciółmi, szkołą czy pracą) wynikające z zaabsorbowania używaniem Internetu;
7) Okłamywanie ludzi z najbliższego otoczenia w celu ukrycia wzrastającego zaangażowania w sprawy internetu;
8) Aktywność internetowa przybiera formę ucieczki od problemów oraz przykrych stanów emocjonalnych
