O autorze
Mam trzech synów i od urodzenia mieszkam w Toruniu. Uwielbiam przesiadywać w kawiarniach, pić herbatę, obserwować i debatować. Odpoczywam wyłącznie w kinie lub z książką w fotelu. Ewentualnie wsiadam na rower i jadę przed siebie. Ukończyłam socjologię na toruńskim uniwersytecie oraz zarządzanie kulturą w PAN. Przez 12 lat pracowałam w międzynarodowej korporacji i zajmowałam się marketingiem oraz public relations. Ukończyłam fantastyczną Szkołę Liderów profesora Zbigniewa Pełczyńskiego. Aktualnie jestem Posłanką na Sejm RP , wiceprzewodniczącą klubu i członkinią zarządu Nowoczesna. Wcześniej byłam radną Miasta Torunia i przewodniczącą klubu „Czas Mieszkańców”, wywodzącego się z ruchów miejskich.

Przez kilkanaście lat intensywnie działałam w organizacjach pozarządowych: jestem współzałożycielką pierwszego w województwie kujawsko-pomorskim Stowarzyszenia Wyborcy działającego na rzecz społeczeństwa obywatelskiego. Byłam również wieloletnią wiceprezes Stowarzyszenia Rzeczpospolita Babska działającego na rzecz kobiet. Z przyjaciółmi założyliśmy Fundację Win-Win, z którą zrealizowałam kilkadziesiąt imprez kulturalnych w Europie i Azji. I ostatnio współtworzyłam pierwszy ruch miejski w Toruniu "Czas mieszkańców", który z impetem wszedł do rady miasta.

Joanna Scheuring-Wielgus: "Zbieram drużynę, z którą założę Komitet Wyborczy Wyborców – obywatelską siłę"

Mam dość braku szacunku dla inności, usprawiedliwiania nieprawości i niezauważania ofiar zła, łamania podstawowych praw człowieka, wykluczania i poniżania grup społecznych tyko dlatego, że walczą o godność. Mam też dość cwaniactwa politycznego, obłudy i hipokryzji. To również wstyd, że od prawie dwóch miesięcy oglądamy serial kto z kim, w jakim bloku i ile bloków chce założyć.


Dlatego zwracam się dziś do Was wszystkich, dla których wolność, równość, odpowiedzialność, demokracja i przyroda to fundamentalne wartości, z apelem.

Weszłam do polityki 4 lata temu ze środowisk obywatelskich i jestem z tego naprawdę dumna. Weszłam do polityki, ponieważ wkurzali mnie politycy, którzy nic nie mogą, którzy grzęzną w interesikach, partykularyzmach, marazmie. Postanowiłam, że będę inna, zwłaszcza, że zawsze przyświecały mi jasno wyklarowane idee i to one pchały mnie do działania. I w tej kwestii nic się nie zmieniło. Nadal uważam, że nasza przyszłość jest w naszych rękach! To od nas bowiem zależy w jakiej Polsce będziemy żyć w kolejnych latach my i nasze dzieci. Czy w Polsce fundamentalistów religijnych i narodowych populistów oferujących nam społeczne i ekologiczne zacofanie? Czy w Polsce różnorodnej, szanującej każdą i każdego, dbającą o najsłabszych, reagującą na przemoc, w Polsce z nowoczesną edukacją, ochroną zdrowia i stawiającą za priorytet walkę o nasze środowisko i klimat?


Dziś, kiedy partie opozycyjne zajęte są wzajemnym rozgrywaniem się, jeszcze bardziej potrzebna jest obywatelska i społeczna mobilizacja. Obywatelska i społeczna. Bo wszyscy widzimy i czujemy, że te partie polityczne jakoś nie dają rady. Że rzeczywistość ich przerasta i nijak pasuje do ich wyobrażeń. Zapomnieliście już o tym, kto zatrzymywał destrukcyjne działania obecnej władzy lub mobilizował się w obronie podstawowych wartości?
Kto powstrzymał zabójczą dla kobiet ustawę aborcyjną? Obywatelki i Obywatele.
Kto wyprowadził setki ludzi na ulice w obronie sądów i wolności demokratycznych? Obywatelki i Obywatele.
Kto bronił Puszczy Białowieskiej, drzew? Obywatelki i Obywatele.
Partie lubią się grzać w cudzym blasku, ale to nie one grzeją!


Dziś jesteśmy rozproszeni i skupieni na wielu aktywnościach społecznych i obywatelskich. W protesty na ulicach i w działania na rzecz lepszej jakości życia w naszym miastach i miasteczkach, na rzecz osób z niepełnosprawnościami, na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatycznym, walki ze smogiem, wyższych standardów w służbie zdrowia, wyższej jakości edukacji i organizacji systemu oświaty. Ile i ilu z nas organizuje manify albo marsze równości w naszych miastach, pisze książki, robi filmy, muzykę, teatr, tworzy sztukę, organizuje wydarzenia kulturalne, blokuje marsze faszystów albo własnym ciałem grodzi drogę kombajnom zębowym? Jesteśmy tam, gdzie państwo nie działa lub źle działa. Tylko pamiętajcie, nie da się zmienić państwa stojąc cały czas z boku.


Obecna sytuacja wymaga od nas nowej mobilizacji. Mobilizacji politycznej. Jeśli chcemy, aby nasza krajowa scena polityczna zmieniła się, niezbędne jest wejście na nią aktywistek i aktywistów, społeczniczek i społeczników, ludzi działających w ruchach obywatelskich i organizacjach pozarządowych! Niezależnie od tego co dziś robimy.

Wielokrotnie stojąc z Wami na ulicznych demonstracjach widziałam ludzi, których chciałabym widzieć w Sejmie. Prawdziwe polityczki i prawdziwi politycy rodzą się bowiem na ulicy i w organizacjach obywatelskich, a nie w spółkach Skarbu Państwa czy gabinetach partyjnych. Dlatego uważam, że tylko w Was jest dzisiaj nadzieja.

Wiem, że polityka, jaką znamy jest brudna i brutalna. Ale zależność jest oczywista. Jakość polityki jest wprost proporcjonalna do naszego w nią zaangażowania się. Jak nie ma w niej ludzi autentycznych, odpowiedzialnych, zaangażowanych społecznie, to są ci, których nie chcemy. Polityka nie jest sama w sobie zła. To słabi politycy ją zmieniają. Wiem, że można odmienić oblicze polityki, tylko trzeba do jej głównego nurtu wprowadzić ludzi przyzwoitych. Tylko tyle i aż tyle.

Niech połączą nas wspólne wartości i cele, a przestaną dzielić drobnostki, pomysły na działanie, wzajemne oskarżenia i logotypy naszych organizacji! Nie możemy dłużej ulegać syndromowi gotującej się żaby.
Czy jest nas dużo? Ile i ilu z nas, podobnie jak ja, zatroskana jest o przyszłość naszą, naszych dzieci i życia na tej planecie? Ilu i ile ma odwag wejść do polityki?

Jeśli łączą nas takie wartości, jak
• miłość i pokój między narodami, religiami, kulturami i między ludźmi
• demokracja i państwo prawa oraz partycypacja obywatelska w życiu publicznym
• wolność gospodarcza, światopoglądowa i twórcza
• odpowiedzialność społeczna
• godne życie osób z niepełnosprawnościami
• równe traktowanie i prawa dla mniejszości
• równouprawnienie i prawa kobiet
• ochrona przyrody i środowiska
To napisz do mnie: chcemy@chcemy.pl

Zbieram drużynę, z którą założę Komitet Wyborczy Wyborców – obywatelską siłę, która ma szanse odmienić naszą coraz bardziej burą rzeczywistość i zawalczyć o nowoczesne państwo i wolne społeczeństwo. Zapraszam wszystkie i wszystkich którzy, tak jak ja, nie chcą ukrywać swoich poglądów albo chować swoich wartości pod kloszem na czas wyborów, chcą walczyć.
Nie chcę zakładać nowej partii, tylko oddolny ruch, który aby był skuteczny, musi mieć swoją reprezentację w Sejmie. Niech każda z nas i każdy z nas będzie tam gdzie jest. Moim celem jest umożliwienie startu w wyborach i wejście do Sejmu aktywistkom i aktywistom, reprezentantom ruchów obywatelskich, miejskich, stowarzyszeń i grup nieformalnych. Niech za Wami stoją organizacje, które reprezentujecie.

W każdym okręgu wyborczym są już dziś aktywistki i aktywiści, są struktury istniejących organizacji. Połączmy siły! To proste.

Joanna Scheuring-Wielgus
chcemy@chcemy.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...