Von Rewinside - https://www.youtube.com/watch?v=K8Qfalh2GS4, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=79263259

Młody vloger, do tej pory nieangażujący się politycznie, przed wyborami do Parlamentu Europejskiego przyparł do ściany rządzącą partię CDU. 26-letni youtuber Rezo zabrał po raz pierwszy głos w debacie publicznej, ale czy na dobre zagości na scenie politycznej?

REKLAMA
Od wyborów europejskich minęło już trochę czasu, jednak w Niemczech nie cichnie dyskusja na temat swoistego internetowego fenomenu. Vloger o pseudonimie Rezo w nakręconym przez siebie klipie ostrzegał przed głosowaniem na CDU, w konsekwencji poważnie podważył pozycję jednej z najpotężniejszych kobiet w kraju - przewodniczącej partii Annegret Kramp-Karrenbauer (AKK).
Rezo, który nie chce ujawnić swojego prawdziwego nazwiska, wywołał w ten sposób debatę na temat możliwego ograniczenia wolności wypowiedzi w Internecie. Należy liczyć się z tym, że w przyszłości ataki z Internetu będą pojawiały się coraz częściej, co może kosztować partie polityczne nawet zwycięstwo w wyborach.
Dla przypomnienia: w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego CDU zanotowała spadek poparcia o 7,5 punków procentowych i otrzymała poparcie jedynie 22,6 proc. wyborców. Niemieckie media mówią, że to prawdziwy policzek wymierzony partii rządzącej. Jednak po raz pierwszy, jak podkreślają obserwatorzy, za porażkę partii jest odpowiedzialny vloger, który w dwóch filmikach zaklinał wyborców by nie głosowali na chadeków. Jednym z aspektów, które Rezo wymienia są zaniechania w realizacji celów klimatycznych. Państwowa telewizja ZDF mówi nawet o „efekcie Rezo”. Rezo opublikował swój klip tydzień przed wyborami, a dwa dni przed głosowaniem dodał kolejne wideo, które wsparło 90 innych vlogerow.
Wystąpienie vlogera zobaczył co szósty wyborca
Do niedzielnych wyborów film zobaczyło jedenaście milionów widzów. Dla porównania: w Niemczech mieszka 65 milionów uprawnionych do glosowania. Prosty rachunek pokazuje, że przekaz Rezo dotarł do jednej szóstej wyborców. To niewyobrażalny sukces. Dodać należy, że w Niemczech nie istnieje cisza wyborcza, która, jak w Polsce, zabrania prowadzenia kampanii na dzień przed wyborami.
Już sam złowieszczy tytuł klipu – „Zaoranie CDU“ nie zapowiadał nic dobrego.
Rezo postanowił wziąć pod lupę różne kwestie, ale skoncentrował się wyraźnie na polityce klimatycznej chadeków. Właśnie ten temat rodzi wiele emocji wśród młodych Niemców. W całym kraju młodzież wychodzi na ulice nawołując polityków do zwiększenia zaangażowania na rzecz ochrony klimatu.
„Politycy CDU to niekompetentni kłamcy”
Rezo przypuścił frontalny atak na polityków partii rządzącej. Zaczął od słów: ”W tym filmie pokażę, jak [politycy CDU - przyp. tłum.] kłamią, że brakuje im podstawowych umiejętności potrzebnych w tej pracy, a prowadzona przez nich polityka kłóci się ze zdaniem ekspertów.”
Co ciekawe, vloger nie angażował się do tej pory politycznie. Znany był jako autor klipów muzycznych i komediowych, pozbawionych komentarzy do bieżącej polityki państwa. Jego fani to nastolatki szukający w Internecie rozrywki, nie aktywna politycznie młodzież.
AKK w ogniu krytyki za żądanie nowych regulacji
„Jakie reguły rządzą światem analogowym, a jakie cyfrowym? “ – zapytała szefowa CDU Kramp-Karrenbauer, wywołując tym fale oburzenia całym kraju. „O rany boskie, politycy nie są jeszcze gatunkiem chronionym“, ironizował premier Nadrenii Dolnej Westfalii, Stephan Weil, w wywiadzie dla niemieckiej gazety. „Wolność wypowiedzi obowiązuje również w sieci“, stwierdził polityk SPD. Natomiast szef lewicowej partii Die Linke, Bernd Riexinge nie krył entuzjazmu. „Jestem zachwycony. A mówi się, że młodzież nie interesuje się polityką“, stwierdził i dodał że sam ma na ten temat zupełnie odmienne zdanie.
Nie tylko politycy, ale także sami wyborcy niezwykle surowo ocenili następczynię Angeli Merkel. Większość Niemcowi uważa, ze AKK nie jest obecnie w stanie objąć teki szefa rządu. Z badań opinii publicznej przeprowadzonej na zlecenie telewizji RTL i n-tv wynika, że 70 proc. wyborców jest właśnie tego zdania. Podsumowując Rezo osiągnął niebywały sukces, którego do tej pory nikt się nie spodziewał. To nie lada wyczyn poruszyć niemiecką scenę polityczną jedynie za pomocą dwóch prostych klipów.

Coraz więcej osób z branży rozrywkowej wchodzi do polityki

Smaczku całej tej sprawie dodaje fakt, że do tej pory Rezo produkował jedynie klipy muzyczne. Jednak również w Polsce muzycy rokowi, jak choćby Paweł Kukiz, mieszają się do polityki.
Prezydentem Ukrainy został niedawno Wolodymyr Zełenski. Nie jest to zaskoczeniem, w końcu granice pomiędzy kulturą masową a walka polityczną coraz bardziej się zacierają. Hasła wyborcze brzmią niczym żywcem wzięte z reklamy proszku do prania.
Fenomen Rezo to na razie odosobniony przypadek, który należy uznać za swoiste kuriozum. Jeśli jednak zjawisko to znajdzie swoich naśladowców w kolejnej kampanii wyborczej , to partyjni spin doktorzy będą zmuszeni do zmiany strategii, by obronić się przed atakami z sieci.
Sukces Rezo może zachęcić młodych ludzi - nawet w Polsce i innych państwach - do podobnego udziału w polityce. Organizacje polityczne, politycy, a nawet państwo niemieckie stoją przed zupełnie nowymi wyzwaniami.

Polityczne zaangażowanie młodzieży to dla Niemiec same zalety

Niewielu młodych Niemców interesowało się dotąd polityką. Brak zaangażowania wynikał z przekonania, że i tak niewiele mogą zmienić. Teraz może nastąpić przełom, ponieważ Rezo pokazał im, jak wielki wpływ mają na świat wielkiej polityki, i to nie wychodząc z domu, sprzed ekranu własnego komputera.
Być może będzie to pierwszy krok ku temu, by młodzi ludzie częściej zabierali glos w debacie publicznej. Niemiecka demokracja może na tym jedynie zyskać.
tlumaczenie: Alida Haller