
Rosja przedstawiła Ukrainie oraz Unii Europejskiej dokument, w którym domaga się zmian w podpisanej w czerwcu przez obie strony umowy stowarzyszeniowej. NA 45 z 60 stron dokumentu znajduje się wykaz ponad 2000 towarów, które mają zostać wyłączone z obrotu w ramach wolnego handlu, co stanowi 20% wszystkich przewidzianych w obrocie produktów.
REKLAMA
Rosja domaga się zmian w przepisach dotyczących m.in. liberalizacji taryf oraz energetyki chociaż jak do tej pory UE, Ukraina i Rosja uzgodniły powołanie grupy roboczej, która miałaby pracować nad rozwiązaniem kwestii eksportu oraz tranzytu gazu z Rosji przez Ukrainę. Tym samym Rosja domaga się aby przedstawiony dokument został przyjęty en bloc oraz ratyfikowany przez Parlament Ukrainy.
Zaakceptowanie takiego scenariusza spowodowałoby odłożenie w czasie ratyfikacji umowy stowarzyszeniowej na kolejnych kilka lat. Dokonanie zmian w tekście umowy stowarzyszeniowej wymaga ponownego uruchomienia procedury udzielenia mandatu Komisji Europejskiej co wymaga szeregu konsultacji oraz wypracowania wspólnego stanowiska.
Rosja podała ponad 2000 powodów dla których należy dokonać zmian w zapisach umowy stowarzyszeniowej, ale tak naprawdę jest tylko jeden: nie dopuścić do jej ukonstytuowania się. A wszystko to na kilka dni przed trójstronnym posiedzeniem UE Rosji oraz Ukrainy na poziomie ministerialnym, zaplanowanym na 12.09.
