www.arms-expo.ru

Petro Poroszenko podczas ubiegłotygodniowej wizyty w Kanadzie otrzymał deklaracje wsparcia w postaci pożyczki w wysokości niemal 200 mld dolarów. Gest solidarności wydaje się być posunięciem w rozgrywce o największe na świecie złoża gazu i ropy znajdujące się na Biegunie Północnym.

REKLAMA
Podmorski grzbiet rozciągający się na długości 1800 km na dnie Oceanu Arktycznego stał się kością niezgody między Rosją, USA, Kanadą oraz Danią, kiedy amerykańska agencja rządowa United States Geological Survey (USGS) opublikowała raport, z którego wynika, iż pod jego skorupą znajdują się złoża ropy i gazu. Raport szacuje nieodkryte złoża na 13% światowych zasobów ropy oraz 30% światowych zasobów gazu. Za sprawą postępującego topnienia lodowców obszar ten staje się dostępny dla przemysłu wydobywczego, co napędza wyścig o prawa do tego rejonu. W 2007 Rosja przeprowadziła pierwszą propagandową próbę przywłaszczenia tego obszaru, co wywołało natychmiastowy sprzeciw pozostałych państw, graniczących z Oceanem Arktycznym.
logo
PAP
Zgodnie z Konwencją o prawie morza jurysdykcja nad tym obszarem może zostać przyznana państwu, która przedstawi naukowe dowody iż jest on przedłużeniem szelfu kontynentalnego, należącego do jego terytorium.
Decyzja kanady o pomocy Ukrainie zbiega się w czasie z rozpoczęciem wojskowej ekspedycji floty rosyjskiej. 6 września z bazy na Morzu Barentsa w stronę Wysp Nowosyberyjskich wyruszyło 6 okrętów wojennych przy wsparciu lotnictwa oraz lodołamaczy. Ma tam powstać nowa baza wojskowa.
Ze względu na wspomniane wcześniej topnienia lodowców w rejonie tym zaczyna powstawać coraz dłużej przepustowy szlak handlowy, którego wykorzystanie znacząco skróciłoby transport towarów w obrocie międzynarodowym.
Kiedy więc oczy świata zwrócone są na wschodnią Ukrainę, daleko na północy rozpoczyna się bardzo zimna wojna.