daryo.uz

Jak do tej pory, aneksję Krymu przez Rosje uznały: Korea Północna, Syria, Serbia, Armenia czy Afganistan. Na początku grudnia ma w tej sprawie wypowiedzieć się UEFA.

REKLAMA
W związku z kryzysem na Ukrainie oraz problemami proceduralnymi jakie odnotowało UEFA, Kijów odwiedził sam Michel Platini. Miał on rozmawiać z przedstawicielami Ukraińskiej Federacji Piłki Nożnej oraz Prezydentem Poroszenko na temat trzech krymskich drużyn piłkarskich: TSK Simferopol, SKChF Sevastopol i Zhemchuzhina Jałta, które analogicznie do reszty półwyspu również zostały zaanektowane. W tym przypadku przez rosyjską ligę piłkarską, co wywołało, spotęgowaną niespodziewanie gwałtownym sprzeciwem Ukrainy, nie lada konsternację nad Jeziorem Genewskim.
Po wpadce FIFA, która przygotowując film promujący Mistrzostwa Świata w Rosji w 2018 uznała Krym za terytorium Rosji, jej młodsza siostra próbuje zachować pozory politycznej poprawności, nie chcąc, jak to ujął Platini angażować się w spory poza piłkarskie. Choć sam fakt poddawania pod dyskusję, jakby nie spojrzeć, poza piłkarskiej kwestii, plasuje UEFA po wyraźnej stronie mocy.
4 grudnia UEFA zdecyduje o tym, gdzie, tak naprawdę, leży Krym.
Kto bogatemu zabroni?