ttolk.ru

Wczoraj w Wiedniu Rosja oficjalnie poinformowała o zamiarze wystąpienia z Traktatu o konwencjonalnych siłach zbrojnych z dniem 15.03.2015. Formalnie oznacza to, że nie obowiązują jej już żadne limity dotyczące stanu uzbrojenia w dowolnym miejscu w kraju.

REKLAMA
Podczas spotkania Wspólnej Grupy Konsultacyjnej powołanej na mocy Traktatu CEF z 1990 roku przedstawiciel Rosyjskiego MSZ Anton Mazur złożył oświadczenie, w którym wskazał, iż dalszy udział Rosji w jego ramach jest bezzasadny. W oficjalnym dokumencie rosyjski dyplomata podnosi kwestie związane z brakiem zrozumienia ze strony sygnatariuszy reprezentujących przede wszystkim NATO, oraz zastrzeżenia co do jego przestrzegania przez partnerów.
Traktat podpisany w 1990 roku w Paryżu miał na celu wypracowanie konsensusu między NATO a Układem Warszawskim w kwestii liczby i rozmieszczenia w Europie jednostek bojowych każdej ze stron według następującego porządku:
• 20 000 czołgów,
• 20 000 sztuk artylerii,
• 30 000 bojowych wozów piechoty,
• 6800 samolotów bojowych,
• 2000 śmigłowców uderzeniowych.
Realizacja postanowień Traktatu była problematyczna od samego początku. Według jego zapisu siły Układu Warszawskiego miały opuścić tereny Mołdawii i Gruzji. Rok po jego przyjęciu nastąpił rozpad ZSRR oraz Układu Warszawskiego, co generowało kolejne rozbieżności między zapisami a zmieniającą się rzeczywistością. W roku 1999 udało się zmienić zapisy Traktatu, odchodząc od jego zimnowojennej retoryki, które de facto do tej pory nie zostały ratyfikowane. Kolejne lata przynosiły jednak coraz to nowe postulaty ze strony Rosji głównie w kwestii alokacji sił w tzw. strefach flankowych. Wojna Rosji z Czeczenią pokazywała bezsprzecznie, iż postanowienia Traktatu nie są respektowane. Przyjęcie w poczet członków NATO krajów Europy Środkowej usztywniło stanowisko Rosji.
W roku 2007 Rosja zawiesiła swoje uczestnictwo w CFE w odpowiedzi na amerykańskie plany budowy tarczy antyrakietowej. Władimir Putin deklarował chęć dalszej pracy w ramach CFE pod warunkiem rewizji jego zapisów. W ciągu kolejnych lat nie udało się jednak wypracować konsensusu.
Wystąpienie Rosji może w praktyce oznaczać gwałtowny wzrost liczby jednostek bojowych w Kaliningradzie oraz wzdłuż granic z Estonią, Łotwą, Finlandią czy Norwegią.
W związku z tym, że Traktat dotyczył tylko kontynentu europejskiego, możliwa jest również relokacja sił skupionych za Uralem na południowo-zachodnie granice Rosji na jeszcze większą niż dotychczas (pomimo oficjalnych zaprzeczeń Kremla) skalę.