Pierwsze Igrzyska odbyły się w roku 766 p.n.e. Olimp był miejscem, w którym atleci zmagali się w przeróżnych dyscyplinach sportowych. Od wyścigów na rydwanach, aż do rzutu oszczepem. Na ten czas zaprzestawano wojen. Wydaje się, że dzisiaj jest to niemożliwe. Bogowie krwawią na ten widok.

REKLAMA
Londyn miał już swoje Igrzyska Olimpijskie. I to dwukrotnie- w 1908 i 1948 roku. Te z 1944 zostały odwołane, ponieważ II wojna światowa zbierała swoje żniwa. Zmagania na tak dużej imprezie sportowej, to dla każdego poważnego sportowca wielkie wyróżnienie. Tym bardziej, że IO odbywają się co 4 lata. To dodatkowy bodziec dla sportowej psychiki.
Sportowiec, który zdobędzie złoto na Igrzyskach Olimpijskich, staję się herosem i ulubieńcem tłumu. Jego nazwisko skandowane jest przez najbliższe 4 lata. Aż do następnego turnieju. Jest wiele nazwisk, które wywołują dreszcze. Siergiej Bubka i jego skok o tyczce, Władysław Kozakiewicz, Jelena Isinbajewa, Asafa Powell i Usain Bolt w sprincie, wioślarska czwórka z Adamem Korolem na czele, i wielu innych.
Robert Korzeniowski był niezwykłym chodziarzem. Jego talent przejawił się w czterech złotych medalach. I to z Igrzysk Olimpijskich. Tak samo szybko zbliżają się zmagania w Londynie. Oczekiwania wobec polskich sportowców są jednoznaczne. Zdobycie medalu. Nic dziwnego. Ma kto je zdobywać. Od lekkiej atletyki, sportów wodnych, sportów siłowych, aż do gier zespołowych.
Tegoroczne IO ma otworzyć Daniel Craig, czyli tytułowy James Bond. Zabójcza precyzja i nieprzeciętne podejście do życia. Z Pekinu przywieźliśmy 10 medali. Mam nadzieję, że w Londynie zdobędziemy jeszcze więcej! Stańmy się polskim Jamesem Bondem.