Biblijny Jezus pościł 40 nocy i 40 dni. Nie jadł, nie pił, ale za to się modlił. Niemożliwe stało się możliwe- wytrzymał. Poświęcenie nie zna granic. Historia zatacza koło. Oczywiście, nie nazywam posła Bramory- Jezusem, lecz zaszła tutaj pewna analogia.
REKLAMA
W imię zakładów opiekuńczo-leczniczych i ośrodków pielęgnacyjno-leczniczych, w których przebywają niepełnosprawne dzieci, poseł postanowił pójść w ślady ''Największego Nauczyciela''. Aby zwrócić uwagę mediów oraz środowisk politycznych, zapowiedział głodówkę.
Jak zapowiedział, tak zrobił. Poseł głodował przez 11 dni. W tym czasie udało się zaciekawić opinię społeczną, jak również osoby decyzyjne, które mają wpływ na finansowanie ośrodków leczniczych- w tym wszystkim chodziło o polepszenie sytuacji ośrodków wyżej wymienionych, a takich jest w Polsce jedenaście.
Artur Bramora miał swojego kompana. Głodował z nim Oktawian Kolenda, o którym rzadko się wspomina. Cieszę się, że nie musieli robić tego dłużej. Ludzki organizm jest odporny na wielki wysiłek, ale nie na tyle, aby wytrzymać 40 dni, bez przyjmowania pokarmu.
Misja zakończyła się powodzeniem. Resort zdrowia utworzy nowelizację ustawy, która pomoże źle zagospodarowanym ośrodkom zdrowotnym. Kiedy w takim razie przyjdzie czas na Centrum Zdrowia Dziecka? Tego nie wiem. Tutaj i głodówka nie pomoże. Chyba.
Brawa dla tych Panów!
