Ateizacja czyli wiara w nic lub po prostu odrzucenie wszelkich wyznań. Tak najprościej można definiować ten zabieg, który staje się coraz bardziej powszechny. Dlaczego tak się dzieje? Czy rośnie nam armia bezbożników? Nie! Nie obrażając wierzących, katolików, bo tak się w Polsce przyjęło, społeczeństwo staje się coraz bardziej świadome.
REKLAMA
Od razu można postawić pytanie, czy ateiści są w Polsce prześladowani? Znam takich wielu, ale nie słyszałem jeszcze o tym, aby mieli problem z tym, że sa niewierzący. To może z drugiej strony, czy katolicy są prześladowani? Ostatnio temat na czasie, wywołany przez kościół katolicki, który hucznie organizuje marsze z PiSem przeciwko ateizacji. Też nie są.
Nie ma co ukrywać, że w każdym zakątku kuli ziemskiej znajdą się osoby, które w maniakalny sposób będą celebrowały swoje przekonania. Nie trzeba tego bardziej tłumaczyć. Za psychicznie chorych należy się pomodlić. I nie użyłem tutaj ironii. Należy szanować każde wyznanie. Czechy zarejestrowały niedawno nowe. Można zostać wyznawcą Jedi.
Pamiętacie billboardy z przesłaniem: Nie wierzysz? Nie jesteś sam. Myślę, że trafiły do wielu ludźi, jak również zwróciły uwagę na bardzo ważną kwestię. Nie można się wstydzić własnego wyznania lub jego braku. Ateizacja postępuje. Społeczeństwo staje się nowocześniejsze. Ludzie stają się świadomi własnego pochodzenia. Opierają się na nauce. Nie na przypuszczeniach i wątpieniach. Wybierają rozwój.
Ateizacja nie jest grzechem.
