Co prawda Dzień Ojca już minął, ale o świadomym ojcostwie zawsze warto pisać, szczególnie, gdy w wersji audio pojawiły się bardzo ciekawe tytuły.
REKLAMA
Najciekawsza pod względem merytorycznym jest seria „Przygoda bycia ojcem” inicjatywy tato.net
Ken Canfield porównuje ojcostwo do maratonu, gdzie pojawiają się różne problemy w zależności od etapu. Oczywiście na ich przyjście można się przygotować wcześniej.
Więcej w filmikach, na których pojawiają się również ciekawe uwagi na temat pracy w studiu, przy nagrywaniu audiobooków.
Ken Canfield, "Zabawa nauka rozwój. Dla ojców przedszkolaków", czyta: Piotr Szwedes
Ken Canfield, "Wspólne odkrywanie świata. Przygoda bycia ojcem", czyta: Krzysztof Ziemiec
Ken Canfield, "Wspaniały czas zmian. Dla ojców nastolatków", czyta: Przemysław Babiarz
Może jeszcze kilka słów o autorze (biogram pobrany ze strony tato.net):
Dr KEN CANFIELD jest naukowcem, badaczem specjalizującym się w dziedzinie ojcostwa i historii rodziny. Jest założycielem National Center for Fathering (Krajowego Centrum Ojcostwa), którego siedziba znajduje się w Kansas City- jest to wiodąca organizacja w USA koncentrująca się na przygotowaniu mężczyzn do tego, by stali się zaangażowanymi ojcami, bo takich potrzebują ich dzieci. Canfield otrzymał stopień bakałarza filozofii w Friends University (Wichita, KS), stopień magistra w Regent College (Vancouver, BC) i posiada tytuł doktora edukacji, który otrzymał w Kansas State University (Manhattan, KS). Jego rozprawa doktorska podejmuje innowacyjne badania na temat funkcjonowania ojców na każdym etapie życia dziecka. Pisał artykuły dla kilku czasopism zarówno popularnych, jak i akademickich. Ken i jego żona Dee mieszkają w Kansas City, są małżeństwem od 30 lat i mają pięcioro dzieci.
Seria Kena Canfielda, jak to ujął Przemysław Babiarz, to „obóz przygotowawczy” do tego maratonu jakim jest ojcostwo. Zupełnie od innej strony temat ojcostwa podejmuje Steve Doocy w książce "Ojcowskie opowieści. Tarapaty z życia taty", czyta: Robert Michalak. Na opakowaniu czytamy:
„Pod tym barwnym opakowaniem znajdziesz garść zabawnych, czasem złośliwych, nierzadko cynicznych uwag o ojcostwie. Nie z perspektywy matki ani dziecka, ale z punktu widzenia ojca. Może właśnie dlatego ta książka nosi tytuł „Ojcowskie opowieści”.
Jak to jest być tatą? Jak uporać się z narodzinami, przedszkolem, kłopotliwymi pytaniami o seks? Skąd wziąć fortunę na czesne dla swych dzieci? Nie wiem. I nigdy się nie dowiem, choćbym spłodził jeszcze tuzin. Wiem jednak, co myślałem, co czułem, co widziałem i słyszałem. O tym właśnie pragnę wam opowiedzieć. Byłem przy każdym ważnym wydarzeniu w mojej rodzinie; no, prawie każdym, bo gdy syn wypowiadał pierwsze słowa, akurat kosiłem trawnik. Pozostaje mi wierzyć zapewnieniom żony, że pierwsza artykułowana wypowiedź mojego potomka brzmiała: „gdzie mój fundusz powierniczy?”