Nie we wszystkich Kościołach chrześcijańskich zanosząc dziecko do chrztu rodzic decyduje o jego przynależności wyznaniowej.
REKLAMA
Sakrament dla ewangelicyzmu reformowanego jest widzialnym znakiem, który w sposób symboliczny unaocznia obietnice Boże zawarte w Ewangelii, a mianowicie, że Bóg zbawia człowieka z łaski przez wiarę ze względu na śmierć swojego Syna. Sakramenty są zatem znakami przymierza między Bogiem a człowiekiem. Reformowani uznają, że Jehoszua z Nazaretu – z łacińska zwany Jezusem – zgodnie z narracją biblijną, ustanowił dwa sakramenty: chrzest i komunię (zwaną zazwyczaj przez ewangelików reformowanych „Wieczerzą Pańską”). Dlatego w Kościele praktykowane są tylko one.
Chrzest w wieku niemowlęcym nie jest jednoznaczny z przystąpieniem do Kościoła. Choć dziecko w trakcie ceremonii chrztu przyjmowane jest do wspólnoty chrześcijańskiej („mistycznego ciała Chrystusa”) na podstawie wyznanej przez rodziców wiary, nie staje się tym samym członkiem „ziemskiej” organizacji kościelnej. Chrzest zostaje zatem odnotowany w księdze chrztów, lecz dziecku nie zostaje założona karta parafialna, a przez to nie jest ono członkiem ani parafii, ani Kościoła, w instytucjonalnym rozumieniu tego słowa.
Chrzest jest „wydarzeniem wspólnoty” i dlatego praktykowany jest na „centralnym” nabożeństwie niedzielnym. Ceremonia ta pozwala uzmysłowić wspólnocie (a jesteśmy przecież nie tylko istotami rozumnymi, ale i zmysłowymi!), że Bóg pragnie nas zbawić, duchowo ożywić i pomóc nam żyć „pełnią życia”. I choć rodzic(e) składa(ją) deklarację chęci wychowania dziecka zgodnie z wymienionymi przed chwilą i wyznawanymi przez siebie wartościami, nie widzę w tym nic szokującego. Jest to przecież jedno z jego/ich podstawowych praw zagwarantowanych przez ustawę zasadniczą!
Gdy jednak dziecko podrośnie i osiągnie tzw. „wiek świadomy” (ok. 15-16 roku życia), po odpowiednim zapoznaniu się z nauczaniem i życiem Kościoła i wspólnoty, chrzest swój może potwierdzić na konfirmacji. Konfirmacja – z łac. confirmatio, czyli właśnie „potwierdzenie” – jest uroczystym i świadomym wyznaniem wiary przed wspólnotą (i Bogiem); wiary kiedyś wypowiedzianej przez rodziców na jego chrzcie. Konfirmant staje się wówczas pełnoprawnym członkiem Kościoła i przysługują mu odtąd wszelkie prawa i obowiązki określone w prawie wewnętrznym Kościoła. W Polsce konfirmacja łączy się m.in. z pierwszym przystąpieniem do Wieczerzy Pańskiej.
Skoro, jak już pisałem, chrzest jest „wydarzeniem wspólnoty” i udzielany jest na podstawie wiary rodziców, Kościół nie powinien praktykować ani „chrztu nagłego”, ani chrztu dzieci rodziców „niewierzących”. Chrzest nagły nie jest praktykowany ze względu na charakter suwerenny Bożej woli – nic nim ani nie „odczynimy”, ani nie „zdziałamy”. Natomiast chrzest dzieci rodziców niewierzących nie ma po prostu sensu. Nic przecież nie stoi na przeszkodzie, by poprosić o chrzest w wieku świadomym!
