Biskup Tadeusz Pieronek tak już ma: zdaje się, że mówi całkiem do rzeczy, aż się zanadto pospieszy i bach! - coś nagle chlapnie. Tak też hierarcha kościelny uczynił i tym razem w dzisiejszym „Newsweeku”.

REKLAMA
Przyznam się, że wywiad Violetty Ozminkowskiej z biskupem tytularnym Cufruty czytało mi się na początku bardzo dobrze. Rzeczowe i rozsądne znaleźć można tam myśli. Wreszcie jakiś hierarcha rzymskokatolicki przyznał, że „[ś]wiat się zmienia, dlatego ludzie pełniący w Kościele swoje funkcje powinni otworzyć się na innych”! Wreszcie ktoś z hierarchów rozprawia się z katolickim głosem nawiedzającym niektóre polskie domy!
Były sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski słów pod adresem o. Rydzyka i Radia Maryja nie szczędzi. Ukazuje dwulicowość ojca dyrektora, a o nacisku biskupów w sprawie radiomaryjnej koncesji KRRiT mówi wprost, że „nie powinien mieć miejsca”, bo „[j]eżeli ktoś nie dorasta do tego, żeby coś miał, a mimo to chce to mieć, to mamy klapę”. Nokaut!
Czytamy nawet, że „Kościół nie powinien ustawiać szeregów przeciwko komuś”. I wreszcie biskup dodaje: „Kościół powinien starać się jednać dobrem, a nie wyzwiskami, zarzutami albo czasem z palca wyssanymi posądzeniami”. BRAWO!
Jaskółka jednak wiosny nie czyni, a biskup nie raczy zastosować się do własnych pouczeń. W dalszej części wywiadu dopuszcza się on obłudnej generalizacji stwierdzając, że ateiści, jak dzieci i ryby głosu nie mają i w naszym kraju siedzieć powinni cicho, bowiem „rządzili w Polsce przez dziesiątki lat”. „Mieli wszystko i co zrobili?”, pyta się biskup Pieronek i odpowiada: „Doprowadzili kraj do ruiny”. Ba, nie tylko kraj: Europę całą!
Ależ, Księże Biskupie, toż to generalizacja niegodna chyba Ekscelencji, która dopiero co wypowiadała się w sposób tak światły i otwarty o dobrodziejstwach demokracji, otwartości i współczesności. W podobnym stylu można by zarzucić Kościołowi rzymskokatolickiemu – a może i całemu chrześcijaństwu – że od setek lat już się narządził i to nie tylko nad Wisłą, ale w całej Europie. I co? Stosy, tortury, krucjaty, wojny religijne, prześladowania, przemoc rodzinna, fortuny wydane na kozetkach. I ten ojciec Rydzyk z Radiem Maryja...
Czy aby na pewno ten poziom wypowiedzi, to jednanie dobrem, nie zaś zarzutami oraz wyssanymi z palca posądzeniami? No i otwartość, otwartość na innych?!
Niestety biskup Pieronek tak ma. Czasami coś chlapnie i szydło wychodzi z worka. A przy tym zapomni, że to co złe jest dość często, nie ateistyczne czy chrześcijańskie, lecz zwyczajnie człowiecze.