Trwało i trwało, ale warto było poczekać. Nowy budynek użyteczności publicznej na warszawskim Muranowie jest już prawie gotowy. Byłem dzisiaj wewnątrz Muzeum Historii Żydów Polskich i przynoszę stamtąd: kilka zdjęć i dwie dobre wiadomości. Budynek wyszedł wybornie, a co więcej, zostanie otwarty wcześniej, niż to wynikało z ostatnich zapowiedzi.

REKLAMA
Wreszcie mam okazję do napisania na tym blogu kilku akapitów o Muzeum Historii Żydów Polskich. W tym budynku byłem ostatnio na półmetku budowy, w grudniu 2010. Budynek był wtedy wzniesiony w stanie surowym, a jego element rzeźbiarski – ściany krzywoliniowe zapowiadały jedynie żelazne żebra. Do większości pomieszczeń nie dało się jeszcze zajrzeć z uwagi na przepisy bezpieczeństwa. Trudno było zawyrokować, jakim efektem to wszystko się skończy. Moje drogi z Muzeum rozeszły się, co prawda, ponad roku temu, ale dzisiaj miałem sposobność odwiedzić nowo powstały obiekt już nie jako organizator konferencji prasowej, ale jej gość.
Pierwsza naprawdę dobra wiadomość: Budynek wyszedł bardzo dobrze, mam przez to na myśli zbieżność efektu z wizualizacjami. Często się ostatnio zdarza, że rendery cieszą oko, zapowiadają ciekawą architekturę, a rzeczywistość przemawia po swojemu, oferuje brzydsze, bardziej szare i ociężałe rezultaty. Muzeum zaskakuje na plus. Przede wszystkim rzeźbiarskie ściany krzywoliniowe wyglądają znakomicie, są lekkie i plastyczne. Świetnie się na nich rozkłada światło. To element wielorazowego spojrzenia, odcień, nasycenie będą się zmieniać z ruchem chmur, porą dnia i roku.
Budynek jest już prawie gotowy, do stycznia ma być odebrany technicznie, po czym będzie zasiedlany. Ostatnie wiadomości na temat otwarcia były jednak pesymistyczne, termin uruchomienia Muzeum zaplanowany na 70. rocznicę powstania w getcie (19 kwietnia 2013), i tak już przecież wielokrotnie przesuwany, miał być przesunięty kolejny raz. Z dzisiejszych wypowiedzi nowej dyrekcji wynika, że na kwietniową rocznicę zostanie przygotowany specjalny koncert w audytorium mogącym pomieścić 450 osób, a zaraz potem (przełom kwietnia/maja) w Muzeum odbędzie się festiwal filmowy Żydowskie Motywy, dotychczas związany z pobliskim kinem Muranów.
Za pół roku zacznie pracować nowa warszawska przestrzeń. Na razie musi wam wystarczyć kilka zdjęć ze środka, dwie dobre wiadomości i zabawne, znaczące przejęzyczenie pani prezydent miasta: „Nasz inwestor przechodzi przejściowe trudności. Wykonawca, przepraszam”.
Paweł Brylski
PS. Przypominam, że dzisiaj ukazała się książka Beaty Chomątowskiej „Stacja Muranów”, w której jest jeszcze więcej o Muzeum.

Charakterystyczny kształt wejścia do Muzeum od ul. Zamenhofa.
logo
Ściany krzywoliniowe
logo
logo
logo
Przestrzeń edukacyjna na pierwszym piętrze, korytarz i sala warsztatowa – przeszklona elewacyjnymi panelami.
logo
logo
logo
Schody zaprojektowane przez Rainera Mahlamäki w sali wystaw czasowych, na razie jeszcze nieczynne, niedługo będą prowadzić do sal wystawienniczych na górze, audytorium i dwóch salek kinowych.
logo
logo
Zejście na dół, do narracyjnej wystawy historycznej, na którą trzeba będzie jeszcze poczekać.
logo
Widok hallu: po lewej stronie na górze – sale warsztatowe połączone mostkiem z audytorium po prawej. Na dole pod audytorium sala wystaw czasowych. Wystawa główna na poziomie -1. Na wprost skwer im. Willy Brandta.
logo