
Pomysł był prosty: bierzemy notes, aparat, i ruszamy w głąb dzielnicy. Fotografujemy znajomych i sąsiadów, pytamy o ich historie. O ich życie, pasje, pomysły . O to, jak radzą sobie z historycznym ciężarem dzielnicy. Wszystko po to, by stworzyć jej unikalną mapę, której siatkę wyznaczą żywi ludzie. By pokazać współczesną twarz „miejsca-po-getcie” – twarz z zagojonymi bliznami, których ślady tylko wyostrzają rysy.
REKLAMA
Jaką twarz ma współczesny Muranów? Pooraną zmarszczkami historii, czy raczej wiecznie zdziwioną twarz dziecka, które z energią zabiera się do życia? Nowy blog Stacji Muranów, TwarzeMuranowa.com, pokazuje dzielnicę z perspektywy jej mieszkańców i sympatyków. To Muranów szerzej nieznany: aktywny, wielobarwny, pogodzony z historią, pewnie patrzący w przyszłość. Z klarowną, choć zróżnicowaną, koncepcją siebie.
Podczas pracy nad blogiem (www.twarzemuranowa.com, w grudniu na jego bazie powstanie minialbum- przewodnik) spotykamy różnych ludzi. Artystów, emerytów, aktywistów, studentów, przedstawicieli różnych wyznań i narodowości, ludzi o różnych poglądach i stosunku do pamięci historycznej miejsca. Takich, którzy w dzielnicy szukają inspiracji, i takich, którzy usiłują ją na różne sposoby ożywiać. Niektórzy z nich świadomie zamieszkali na Muranowie, inni są tu przypadkiem, ale przyznają, że dzielnica ich w jakimś stopniu formuje. Wszyscy zgadzają się co do jednego: to nie jest miejsce zwyczajne. Jego historia zobowiązuje. Do pamięci, nierzadko trudnej, i do codziennego się z nią konfrontowania. Do aktywności, poznawania siebie nawzajem, dyskusji i wzajemnego zrozumienia.
Tłumaczymy teksty na angielski, bo chcemy, by mieszkańców poznali też odwiedzający Muranów turyści. Ci rozczarowani, którzy przyjechali po sensację śladów getta, a wyjeżdżają nasyceni obrazem normalnego, codziennego życia. Ci młodzi z Izraela, obwarowani ochroną, patrzący na przechodniów ze znakiem zapytania w oczach. Ci z Krakowa i Łodzi, którzy przyjeżdżają tu z pewnym wyobrażeniem, a na miejscu muszą uruchomić wyobraźnię. Ci zdziwieni faktem, że w takim miejscu w ogóle można mieszkać.
Zdanie, które najbardziej uderza mnie u muranowskich rozmówców? Nie mam nic ciekawego do powiedzenia. Mylicie się. Jesteście piękni. Bardzo ciekawi. Niezwykli, nawet jeśli pozornie zwyczajni.
Współczesny Muranów ma Waszą twarz.
Współczesny Muranów ma Waszą twarz.
Karolina Przewrocka
Chcesz opowiedzieć nam swoją historię? Napisz! stacjamuranów@gmail.com
Marianna Sowińska (foto)
Karolina Przewrocka (teksty)
