Wypowiedzi Kaczyńskiego na temat chorób i zagrożeń chorobotwórczych związanych z rzekomym masowym napływem do Polski uchodźców były szczególną mieszaniną podłości, żądzy władzy za wszelką cenę i nieuctwa. Podłością było twierdzenie, że uchodźcy mogą przynieść do Polski choroby, epidemie, pasożyty, że stanowią poważne jakieś nadzwyczajne zagrożenie dla mieszkańców Polski. Chodziło o straszenie naszego społeczeństwa, wrażliwego jak każde społeczeństwo, na kwestie związane ze zdrowiem, uchodźcami i pokazywanie, że tylko PiS tak naprawdę dba o zdrowie narodu zagrożone poprzez groźnych przybyszów zawlekających tu tajemnicze i niebezpieczne choroby i epidemie. Ten prymitywny kłamliwy straszak bardzo upodobnił propagandę Kaczyńskiego i szerzej pisowską, bo nikt z PiS-u tego co powiedział Kaczyński nie potępił, nie zakwestionował w najmniejszym nawet stopniu nie podważył, do propagandy nazistowskiej.

REKLAMA
To hitlerowcy straszyli wszystkie narody, które znalazły się pod ich władzą, Żydami jako roznosicielami pasożytów i chorób. To na terytorium III Rzeszy, a także w okupowanej Polsce wisiały plakaty ogłaszające, że Żydzi to tyfus, brud, wszy i śmierć. To w gadzinowej wysługującej się nazistom prasie publikowane były wierszyki w rodzaju:
"Stój, poczekaj, widzu miły,
jak Cię Żydy osaczyły.
Zamiast mięsa szczura sieka,
brudną wodę da do mleka,
ciasto razem z robakami,
brudnymi zagniata nogami"
Dobrze wiadomo jak ta nagonka się skończyła, do czego prowadziła. Tego typu porównania, trudno uwierzyć, że nieświadome i bezwiedne, świadczą o bezmiarze podłości doszczętnie zdemoralizowanego i dążącego za wszelką cenę do władzy. Nie wahającego się przed tego rodzaju obrzydliwościami, ale czego można spodziewać się po kimś kto śmierć w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem od lat wykorzystuje w walce politycznej, szkaluje i oskarża całkowicie niewinnych i zasłużonych dla Polski ludzi, a z kłamstwa, oszczerstwa, nienawiści i insynuacji uczynił narzędzie uprawiania polityki, język komunikowania się ze swoimi wyznawcami i zwolennikami.
Ale wypowiedzi Kaczyńskiego świadczą także o bezmiarze nieuctwa. Już samo stwierdzenie o groźnych dla człowieka pasożytach i pierwotniakach zasługuje na dwóję z biologii, jak on w ogóle zdał maturę? Pierwotniaki (Protozoa) są bardzo często pasożytami. To są dwie różne klasyfikacje pierwotniaki to kategoria systematyczna, a pasożyty biologiczna i ekologiczna. To tak jakby ktoś powiedział, że w wodzie wyginęły liczne ryby i drapieżniki, albo w Tatrach żyją świstaki i endemity. Gorszym nieuctwem jest twierdzenie o zagrażających człowiekowi pasożytach, które mogą przenosić inni ludzie, a więc uchodźcy mogą nas zarażać pasożytami, które przynieśli ze sobą z Bliskiego Wschodu. Nie ma praktycznie takiej możliwości.
Pasożytnicze pierwotniaki, najczęstsze w Polsce to rzęsistek pochwowy (Trichomonas vaginalis) przenoszony jest drogą płciową i na skutek braku higieny osobistej, świdrowce z grupy Trypanosoma między innymi odpowiadające za śpiączkę w ogóle w Polsce nie występują, wiciowce (Lamblia intestinalis) i inne przenoszone są przez jamę ustną w efekcie braku higieny (mycie owoców i warzyw), podobnie jak w przypadku pełzaka czerwonki (Entamoeba histolytica). Najwięcej na świecie ludzi nadal umiera na malarię, którą wywołuje pierwotniak zarodziec malaryczny (Plasmodium vivax) przenoszony przez samice komara widliszka (Anopheles maculipennis). Malaria od dawna nie występuje w Polsce, a ludzie umierają na nią w krajach tropikalnych i subtropikalnych. Również należące do wyższych jednostek systematycznych pasożyty, chodzi głównie o tasiemce, przywry i nicienie, a także tzw. pasożyty zewnętrzne (egzopasożyty) czyli głównie owady krwiopijne: komary (Culicidae), meszki (Simuliidae), kuczmany (Ceratopogondae), bąki (Tabanidae), pchły (Siphonaptera), wszy (Anoplura), pluskwy (Cimicidae), a także pajęczaki świerzbowce (Sarcoptes scabiei), kleszcze (Ixodes ricinus) i obrzeżki (Argus reflexus) nie są, bo wynika to z ich biologii, przenoszone przez ludzi.
W przypadku wszy, pcheł czy pluskiew do ich rozprzestrzeniania może się przyczyniać brak higieny (zwłaszcza jeśli chodzi o wszy), a w przypadku komarów istnienie wielu małych zbiorników wodnych, ale to odrębne zagadnienie. Człowiek nie przenosi żadnych pasożytniczych robaków. Robaki to kategoria systematyczna i dzielą się na plazińce (Plathyhelminthes) i obleńce (Nemathelminthes), a nie obelga. Najgroźniejszy z nich włosień kręty (Trichinella spiralis) jest przenoszony przez szczury i świnie, a człowiek zaraża się wieprzowym mięsem, które nie podlegało kontroli sanitarnej. Podobnie w przypadku dość często spotykanego tasiemca uzbrojonego (Taenia solium) i nieuzbrojonego (Taeniarynchus saginatus), zarażenie może nastąpić na skutek jedzenia surowego mięsa wieprzowego (tasiemiec uzbrojony) lub wołowego (tasiemiec nieuzbrojony), ale nigdy poprzez kontakt z innym człowiekiem. To samo w przypadku dość częstych w Polsce glisty ludzkiej (Ascaris lumbricoides), oraz owsika (Enterobius vermicularis), które mogą przedostać się do organizmu ludzkiego w wyniku braku higieny osobistej. Natomiast bardzo rozpowszechniona wśród zwierząt domowych motylica wątrobowa (Fasciola hepatica) w warunkach polskich bardzo rzadko przedostaje się do organizmów ludzi (głównie poprzez picie wody ze zbiorników łąkowych i w efekcie braku higieny pokarmowej), gdzie kończy swój cykl rozwojowy.
Tak więc twierdzenie Kaczyńskiego, że przyjeżdżający do Polski uchodźcy mogą zarazić nas pasożytami, dodatkowo pasożytniczymi pierwotniakami (Kaczyński w ogóle nie rozumie słowa pierwotniak i nadaje mu chyba jakieś obelżywe znaczenia podczas, gdy jest to nazwa jednostki systematycznej) jest nieprawdziwe i świadczące o bezmiarze nieuctwa. Po raz kolejny Kaczyński wypowiada się o sprawach, o których nie ma pojęcia.