REKLAMA
Degrengolada to PiS, a ściślej trwające od kilku miesięcy pisowskie rządy. Nie ma właściwie dziedziny, w której nie byłoby gorzej niż przed zainstalowaniem się pisowskiego reżimu, źle, albo bardzo źle. Zdemolowany został Trybunał Konstytucyjny i Polska jest dziś krajem, gdzie demokracja została zastąpiona przez infantylną dyktaturę. Prokuratura stała się polityczna i podlega skompromitowanemu sfrustrowanemu i marzącemu o odegraniu sie politykowi, mamy kontrolę, możliwość podsłuchiwania rozmów, media publiczne stały sie pisowską propagandą i pod tym względem przypominają media stanu wojennego. Dreptający do tych mediów politycy opozycji, niektórych widzę tam trzy razy dziennie, niech się nie dziwią, że spadają im notowania. Nie można jednocześnie potępiać kaczystowskiej telewizji jako stronniczej i do niej biegać. Czystki polegające na wyrzucaniu ludzi z pracy wszędzie tam, gdzie daną instytucję kontroluje PiS przypominają najgorsze czasy Polski Ludowej. Zlikwidowana została niezależna służba cywilna, spółki skarbu państwa są partyjnym łupem bezwstydnie wręczanym partyjnym aparatczykom i fagasom Kaczyńskiego, symbolem może być niejaka Janina Goss, której kwalifikacje polegają zdaje się na bliskich stosunkach z matką Kaczyńskich? Z budżetu państwa finansowane są pisowskie propagandówki, bez skrupułów finansowane z pieniędzy podatników są potrzeby Tadeusza Rydzyka. Pogarsza się sytuacja ekonomiczna Polski, coraz gorsze są notowania, oceny i prognozy. Uchwalane i planowane są coraz bardziej absurdalne ustawy jak np. przypominająca również czasy PRL-u ustawa o zakazie handlu ziemią (musi wywołać protesty na wsi). W swojej niezmierzonej głupocie i bezmyślności PiS zamachnął się na Puszczę Białowieską, a nawet na polskie konie. To zdaje się pomysł autorski p. Jurgiela, przy którym koń z Janowa Podlaskiego jest intelektualistą. Szkoda czasu na wyliczanie większości przypadków kompromitujących obecny reżim, ale osobnym rozdziałem jest podjęta przez p. Waszczykowskiego (pomijając występy i epistolografię tego pana zasługującego z pewnością na wyróżnienie) i kontynuowana przez wielu wybitnych polityków PiS wojna z Komisją Wenecką.
Jak pisze Ewa Siedlecka: "Po akcji zohydzanie Trybunału Konstytucyjnego, jego prezesa i obywateli gorszego sortu - w norkach i na rowerach - PiS przystąpił do zohydzenia Komisji weneckiej i instytucji Rady Europy". ("Ofensywa rządu na Radę Europy", "Gazeta Wyborcza", z dn. 4 03 2016 r. ). Okazało się, że Komisja Wenecka w najmniejszym stopniu nie dała się nabrać na pisowskie kłamstwa i odrzuciła "wyjaśnienia" w stylu "ustawy naprawczej", bardzo trafnie diagnozując działanie pisowskiego reżimu skierowane przeciwko Trybunałowi Konstytucyjnemu jako zagrożenia dla państwa prawa, ładu konstytucyjnego i swobód obywatelskich. Komisja odrzuciła też absurdalne i bezczelne żądanie, aby przesunąć orzeczenie w kwestii łamania swobód obywatelskich w Polsce na czerwiec i nie dała się szantażować jakimś mitycznym "przeciekiem", który rzekomo uniemożliwia ocenę działań PiS-u. W najbliższym czasie będziemy mieli ocenę Komisji i nie będzie to ocena dobra dla PiS-u, a mówiąc inaczej będzie to ocena prawdziwa rzetelna merytoryczna i tym samym bardzo korzystna dla Polski. Bo Polska to nie pisowska dyktatura i brednie Kaczyńskiego. To oczywiście oznaczać będzie odrzucenie przez reżim w Warszawie stanowiska Komisji Weneckiej, ale nie sądzę, by był to powód do dumy i triumfu tego reżimu. Mam nadzieję, że uchwały instytucji europejskich, a zwłaszcza Rady Europy będą stanowcze i doprowadzą do nałożenia sankcji dla łamania prawa człowieka i zasad demokratycznego państwa prawa (w Polsce między innymi ma miejsce wyrzucanie z pracy z powodów politycznych, de facto cenzura w mediach publicznych, inwigilacja w internecie, prokuratura podległa władzy wykonawczej itp.). To samo już wystarczy do nałożenia sankcji. Mam też nadzieję, że państwa członkowskie NATO rozważą sens uwiarygodniania władzy Kaczyńskiego poprzez swój udział w szczycie tej organizacji w Warszawie?
I jeszcze jedno - odbyły się organizowana przez p. Dudę i pisowską klikę uroczystości ku czci tzw. żołnierzy wyklętych - nazwa dziwaczna, nie wiem, kto ich wyklął i dlaczego mamy używać tej nazwy (lepiej mówić niezłomnych). Była to odrażająca w swojej obłudzie impreza mająca wykazać, że to PiS, kibole, Duda, Kaczyński, Błaszczak, Kuchciński itp. są kontynuatorami i spadkobiercami powojennego podziemia. To nieprawda. Nie przypominam sobie, aby o tym podziemiu cokolwiek miał do powiedzenia Kaczyński i inni wyżej wymienieni, gdy za prawdę płaciło się pewną cenę. Odbył się po prostu jeszcze jeden spektakl fałszowania i zawłaszczania historii, walka przy pomocy trupów o władzę.