Pan Jarosław Kaczyński wystąpił z wielkanocnym apelem: "Chciałem zwrócić się do przywódców wszystkich partii parlamentarnych i liczących się partii pozaparlamentarnych o to, żebyśmy wspólnie postanowili, że w tej sytuacji, która ukształtowała się w Europie i na Zachodzie, i na Wschodzie, ale także w Polsce, nie będziemy prowadzili, przynajmniej do momentu, w którym zakończy się wizyta Ojca Świętego w Polsce, ostrych walk politycznych... by stan uspokojenia przynajmniej na kilka miesięcy uzyskać - On jest potrzebny Polsce". Trudno określić ten apel inaczej niż jako przykład niebywałej obłudy.
REKLAMA
Ale sytuacja się nie "ukształtowała", tylko ukształtowało ją PiS. To przede wszystkim p. Kaczyński, bez którego nic w PiS-ie się nie wydarzy, odpowiada od początku do końca za polityczny kryzys w Polsce i wokół Polski. To PiS zdemolowało Trybunał Konstytucyjny i to Jarosław Kaczyński rechotał z zachwytu, gdy komunistyczny prokurator p. Piotrowicz referował ustawę oznaczającą likwidację Sądu Konstytucyjnego, obalenie Konstytucji i zaprowadzenie w Polsce elementów dyktatury. To nie opozycja prowadziła i nadal prowadzi kampanię kłamstwa i nienawiści skierowaną przeciwko Prezesowi Trybunału Konstytucyjnemu i całemu Trybunałowi i to nie opozycja odpowiada za likwidację Konstytucji w drodze uchwalenia przez pisowską sejmową większość ustaw. To Jarosław Kaczyński jest odpowiedzialny za cztery miesiące pisowskich rządów, bo przecież nie groteskowa p. Szydło, której nikt w kraju ani za granicą nie może traktować poważnie, gdy np. biegnie na skinienie p. prezesa. Te cztery miesiące to demolowanie Polski polegające między innymi na likwidacji niezależnej prokuratury, likwidacji służby cywilnej, wprowadzeniu cenzury w mediach publicznych, zemsta w stosunku do prokuratorów nie popierających kłamstwa o zamachu smoleńskim, czystki w armii, wyrzucanie ludzi z pracy z powodów politycznych, fałszowanie historii poprzez tworzenie fałszywego kultu nieistniejących bohaterów albo kłamstwo, że to PiS jest kontynuatorem i spadkobiercą antykomunistycznego podziemia, absurdalne działania polegające na dewastowaniu Puszczy Białowieskiej, niszczenie hodowli koni, nepotyzm, kumoterstwo, bezmyślna, poprzez izolowanie Polski, polityka zagraniczna, rujnowanie podstaw rozwoju gospodarczego kraju. To są efekty rządów PiS-u kierowanego przez p. Kaczyńskiego.
Człowiek za to odpowiedzialny nie ma prawa apelować o cokolwiek, tylko powinien zabrać się za usuwanie zła, za które ponosi odpowiedzialność. Zacząć od przywrócenia funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego, przywrócić pluralizm w mediach, zaprzestać niszczenia demokracji i dopiero wówczas można mówić o uspokojeniu sytuacji. Ale jest jeszcze druga być może nawet ważniejsza strona polskiego kryzysu, za który w ogromnym stopniu odpowiedzialny jest p. Kaczyński. To fala kłamstwa, nienawiści, oszczerstw, podłości i insynuacji w stosunku do wszystkich, którzy nie popierają polityki PiS-u. Od sześciu lat trwa oskarżanie przeciwników PiS-u o zorganizowanie wspólnie z Prezydentem Rosji zamachu w Smoleńsku, o to, że są mordercami, agentami, zdrajcami, złodziejami, konfidentami, naśladowcami i kontynuatorami zbrodniczych reżimów, a także takich zbrodniczych organizacji jak Gestapo i KGB. Nie ma chyba obelgi, oszczerstwa zbrodni, o którą sam Kaczyński, lub jego zwolennicy, wysługujący mu się dziennikarze i polityczne lizusy nie oskarżyły ludzi krytykujących politykę PiS. Ostatnio doszły nowe o to, że są to "ludzie gorszego sortu", naśladowcy Targowicy, świnie odcinane od koryta itp. Zanim p. Kaczyński będzie mówił o "uspokojeniu" w Polsce musi odwołać swoje oszczerstwa i za nie przeprosić. Reakcja kilku czołowych polityków opozycji jest co najmniej dziwna i dwuznaczna, zachowują się tak, jakby tylko czekali na ten apel i z radością udadzą się na rozmowy z p. Kaczyńskim - będą to raczej rozmowy lisa z kurami, ale jak komuś to odpowiada to proszę uprzejmie.
W tym samy czasie co p. Kaczyński z podobnym apelem wystąpił Stanisław Dziwisz (chyba ciut po Kaczyńskim, więc być może zainspirowany pisowskim geniuszem politycznym, ale nie ma to większego znaczenia). S. Dziwisz był uprzejmy powiedzieć: "...z naszej polskiej Kalwarii, proszę wszystkich odpowiedzialnych; zakończcie polemiki. Ojczyzna jest ważniejsza od partykularnych interesów partii, ugrupowań politycznych." Obłuda tego apelu jest mniej więcej równa obłudzie apelu Kaczyńskiego. To przecież S. Dziwisz poprzez decyzję o fatalnym pochówku na Wawelu doprowadził do umocnienia fałszywego kultu Lecha Kaczyńskiego (w efekcie wielu ludzi omija Wawel szerokim łukiem) i Dziwisz powinien ten problem rozwiązać i to Kościół w swojej istotnej części razem z S. Dziwiszem poprzez popieranie PiS-u doprowadził do obecnego kryzysu w Polsce. Niech teraz wyraźnie odetnie się od PiS-u i wezwie Kaczyńskiego i PiS do przywrócenia demokracji, zaprzestania politycznych represji (zwolnień z pracy, czystek i zemsty), a potem mówi o zaprzestaniu polemiki. Apel S. Dziwisza wygląda bowiem tak, że należy uznać obalenie demokracji przez PiS, a wszyscy przeciwnicy i pokrzywdzeni przez PiS powinni, aby zadowolić Dziwsza, "zaprzestać polemik". Gratuluję Eminencji miłości bliźniego, politycznego wyczucia i przyzwoitości.
